Policjanci stawiają ultimatum komendantowi
Do końca września i ani dnia dłużej - takie ultimatum Komendantowi Głównemu dają policyjni związkowcy. Żądają oni wypłacenia zaległych dodatków. Według wyliczeń związkowców chodzi tu o ponad 150 milionów złotych.
- CBA nie oszczędza. Wozi żony limuzynami
- 10 tysięcy złotych dla byłego komendanta
- Myszy i mole zjedzą mundury warte miliony?
- Zastępca szefa policji podał się do dymisji
- Szefowie policji imprezują z biznesmenami
- Policjanci grożą Tuskowi
- Antyterroryści nie mają ubezpieczenia
- Zabraknie policjantów. Przez kryzys
- Strzelił sobie w głowę przez komendanta?
- Komendant budował dom rękami policjantów
- Największa afera w historii naszej policji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaległe pieniądze należą się policjantom za dojazdy, delegacje służbowe, odprawy emerytalne, dodatki mieszkaniowe i dodatki do wypoczynku. Dziś w Komendzie Głównej Policji rozpoczynają się pierwsze rozmowy związkowców z komendantem.
"Jeżeli nie osiągniemy do końca września harmonogramu wypłat należności, konkretnie: data, kiedy i jaka wielkość środków, to wtedy przystąpimy do akcji protestacyjnej” - mówi RMF FM Janusz Łabuz, szef policyjnych związkowców w Małopolsce. A pieniądze, o które walczą policjanci, są niemałe. Według wyliczeń związkowców kwota zaległości to ponad 150 milionów złotych. Jeżeli policjanci nie dostaną pieniędzy na czas, sprawa znajdzie się w sądzie. Pozwy o zwrot pieniędzy już są gotowe.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!