Dziennik Gazeta Prawana logo

25 lat więzienia za zabójstwo w "Amoku"

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lat więzienia - taki wyrok orzekł wczoraj wrocławski sąd wobec Krystiana B. Siedem lat temu mężczyzna miał zabić Dariusza Janiszewskiego, którego podejrzewał o romans ze swoją byłą żoną. Zabić, a potem opisać to w pornograficznym kryminale "Amok". DZIENNIKA publikuje rozmowę komisarza Jacka Wróblewskiego z policjantem, który prowadził sprawę Krystiana B.

MARIA BARTOSZKO: Poszlakowe dochodzenie, poszlakowy proces. Rozwikłanie zagadki morderstwa Dariusza Janiszewskiego nie było chyba proste?

KOM. JACEK WRÓBLEWSKI: To trudna sprawa, najtrudniejsza, z jaką się zetknąłem. I bardzo mozolna, krok po kroku, a właściwie kartka po kartce trzeba było znaleźć analogiczne elementy między książką a tą potworną zbrodnią. Podzieliliśmy się fragmentami tej "książki" z kolegami. Każdy czytał swój kawałek i mazakiem zaznaczał to, co łączyło literacką fikcję z rzeczywistością. Trochę tego było, potem przyszedł czas na analizy. Zgadzały się nawet drobiazgi, jak np. opis miejsca, gdzie pracowała ofiara.

Czyli książka była kluczem do wyjaśnienia tej zbrodni?
Nie od książki się zaczęło. Najpierw w kręgu podejrzeń pojawiła się postać Krystiana B. Zaczęło się od poszlaki. Potem zaczęliśmy szukać informacji na temat tego mężczyzny: pytaliśmy świadków, przeczesywaliśmy internet. Tak właśnie natrafiliśmy na blog, swoisty dziennik, w którym B. opisywał swoje doznania i zamieszczał fragmenty "Amoku" i "Melazyny". Coś nas tknęło. Kilkanaście dni trwało, zanim udało nam się zamówić książkę. Potem przyszła już kolej na czytanie.

Jak ocenia pan samą książkę? Ciekawa, fascynująca, wciągająca?
Przebrnąłem przez nią tylko dlatego, że musiałem. Inaczej nawet bym jej nie tknął. Podobnie koledzy, którzy nieźle krzywili się, czytając kolejne strony tej "powieści". To ostra pornografia, obrzydlistwo.

Kom. Jacek Wróblewski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu kierował policyjnym zespołem dochodzeniowo-śledczym, który pracował nad sprawą Krystiana B.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj