Masz zawał w Polsce? Najpewniej umrzesz
Łapie Cię nagły ból w piersiach. "To zawał" - przechodzi przez myśl. Jeśli to prawda, to, niestety, masz małe szanse na przeżycie. Bo według szokujących statystyk ratowników medycznych, pomoc nadejdzie w porę tylko do czterech zawałowców na dziesięciu.
- Narodowy Fundusz Zdrowia do likwidacji
- Jak skutecznie leczyć nadciśnienie
- Kibicowanie grozi zawałem
- Pamiętaj o sercu!
- Lekarze nie mieli czasu przyjechać do zmarłej
- Zmarł o krok od pogotowia
- Serce kobiety - nowy dział kardiologii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według statystyk ratowników medycznych, aż 60 proc. osób, które dostaną nagłego zawału w Polsce, nie ma szans na ratunek. Umrą, zanim dotrze do nich lekarz albo ktoś, kto umie
reanimować. W dodatku w Polsce wciąż ludzie boją się sami ratować zawałowców.
"Według statystyk, każdy z nas w ciągu swojego życia może dwa razy znaleźć się w sytuacji, w której ktoś straci przy nim przytomność i zostanie zatrzymana akcja serca. Wtedy
wiedza dotycząca reanimacji jest niezbędna, aby uratować mu życie. Mamy na to pięć minut. Pogotowie nie zawsze zdoła dojechać w tym czasie" - alarmuje specjalista od ratownictwa
medycznego, Grzegorz Barcik.
Jest jednak światełko w tunelu. Według Barcika, pod względem szkoleń z zakresu udzielania pierwszej pomocy Polska jest na pierwszym miejscu w Europie. Jak udzielać pomocy zawałowcom poza szpitalem - uczą organizatorzy programu "Ratuj życie". Takie kursy - zarówno dla lekarzy jak zwykłych ludzi - prowadzą w 19 polskich miastach.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!