Rokita musi przeprosić za "mordercę z PRL"

23.03.2007 Krakow Uroczystosc mianowania nowego komendanta malopolskiej policji z udzialem Janusza Kaczmarka - minister sprawiedliwosci i Konrada Kornatowicza - komendanta glownego policji . Komenda Glowna Policji n/z: od lewej - Konrad Kornatowicz - komendant glowny policji , Janusz Kaczmarek - minister spraw wewnetrznych fot. Pawel Ulatowski Fot. fot. Pawel Ulatowski / Inne
Były szef policji Konrad Kornatowski triumfuje. Sąd nie znalazł dowodów na to, że jako prokurator PRL tuszował morderstwo na posterunku milicji. Tak twierdził były poseł PO Jan Rokita. Wielkokrotnie nazywał Kornatowskiego mordercą z PRL. I teraz, zgodnie z decyzją sądu, Rokita musi za to przeprosić.
- Do bezczelnych świat należy
- Rokita przegrał proces. Musi przeprosić
- Minister sprawiedliwości przygarnie przyjaciela Kaczmarka?
- Śmierć na komisariacie: jest nowy trop
- Kornatowski kontra Rokita przed sądem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie ma dowodów, mogących posłużyć do przypisania Kornatowskiemu winy za przestępstwa" - stwierdził sąd. I kazał Rokicie przeprosić byłego szefa policji, m.in. za nazwanie go wyjątkowo nikczemnym prokuratorem, który hańbi polską policję.
Informacje o tym, że Kornatowski - prokurator w PRL - mógł być zamieszany w ukrywanie zabójstwa Tadeusza Wądołowskiego w 1986 r., pojawiły się w tzw. raporcie Rokity. Tak potocznie mówi się na sprawozdanie sejmowej komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w latach 1989-91.
Kornatowski od początku zdecydowanie zaprzeczał tym zarzutom i dlatego wytoczył Janowi Rokicie proces cywilny.
Treść tzw. raportu Rokity ujawnił w marcu tego roku DZIENNIK. Nazwisko Kornatowskiego pojawiło się w nim na liście setki milicjantów, esbeków i prokuratorów, którzy powinni odpowiedzieć karnie za swoje czyny w PRL-u.
"Szanuję pracę komisji posła Rokity, która ocaliła od zapomnienia wiele ciemnych spraw PRL, ale w tej sprawie po prostu się myli" - mówił wtedy DZIENNIKOWI sam Kornatowski.
"Kornatowski wbrew wszystkim procedurom, wbrew kodeksowi postępowania karnego, spotkał się z ekspertem od sekcji zwłok. Kazał mu sfabrykować dowód, że bicie nie ma związku ze śmiercią" - twierdził w marcu w rozmowie z DZIENNIKIEM ówczesny poseł PO Jan Rokita.
Odtajniony kilka lat temu dokument opisuje 91 przypadków zabójstw, przeważnie opozycjonistów. Wśród nich był Tadeusz Wądołowski, który - po zatrzymaniu w 1986 roku w komisariacie kolejowym w Gdańsku - nagle zmarł.
Oficjalną przyczyną była niewydolność serca. Jednak bliscy ofiary twierdzili, że Wądołowski został brutalnie pobity przez milicjantów. Kornatowski jako młody prokurator miał prowadzić przesłuchania tak, by zatuszować sprawę - pisał DZIENNIK.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!