Równouprawnienie w Polsce to fikcja
Mężczyźni ustępują miejsca kobietom w tramwaju, ale nie oddają im władzy. To zdanie świetnie obrazuje stan panujący między silną a słabą płcią w naszym kraju. Z badań, do których dotarł DZIENNIK, wynika, że większość z nas jest za równouprawnieniem, ale to kobiety ciągle sprzątają w domu, a w pracy rzadziej awansują.
- Pomysły Gowina na uniknięcie konfliktów
- Kobiety chcą medali olimpijskich w skokach narciarskich
- Polki będą tyrać w kopalniach jak mężczyźni
- Mężczyźni mają reklamować proszki do prania
- Matematyka jest dla pań
- Nowość: senior.dziennik.pl >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 9°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK przeanalizował badania na temat kobiet opublikowane w ciągu ostatnich kilku lat. Wniosek nie pasuje do atmosfery Dnia Kobiet. Równouprawnienie to fikcja.
Wprawdzie deklaracje respondentów CBOS i TNS OBOP zaprzeczają tej tezie, większość z nich uważa, że kobiety i mężczyźni powinni być równo traktowani w życiu publicznym, rodzinnym i w pracy. Kiedy jednak pada pytanie o to, kto w domu sprząta, okazuje się, że panie.
Z badań Głównego Urzędu Statystycznego „Kobiety w Polsce” z grudnia 2007 r. znowu płynie kojąca informacja: 58 proc. kobiet ma wyższe wykształcenie (o 20 proc. więcej niż mężczyzn). Jednak inne tabele z tych badań studzą zapał: kierowniczki zarabiają o 29 proc. mniej niż kierownicy.
"Gdy dyplom otrzymywali głównie mężczyźni, gwarantował on dobrze płatną pracę, a dziś już tak nie jest" - tłumaczy Danuta Duch-Krzysztoszek z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie, autorka książki "Kto rządzi w rodzinie". "Władza to pieniądze. Mężczyźni ustępują miejsca kobietom w tramwaju, ale nie oddają władzy" - kwituje Duch-Krzysztoszek. Jej słowa potwierdza sprawozdanie Komisji Europejskiej na temat nierówności kobiet i mężczyzn z 2007 r. Według niego w zarządach 50 największych przedsiębiorstw europejskich w 2005 r. zasiadała jedna kobieta na 10 mężczyzn.
Z badań jednak wynika i to, że kobiety nawet nie sięgają po władzę. Na pytanie, kim jestem, odpowiadają: matką (mężczyźni: człowiekiem). "Matka Polka jest przeciążona, poświęca się dla bliskich, jest przekonana o swoich niezastąpionych kompetencjach" - charakteryzuje najpopularniejszy typ Polki prof. Anna Titkow z IFiS PAN, autorka książki "Tożsamość polskich kobiet". Jednak zaraz dodaje: "Ten typ jest zastępowany przez asertywny. Świadomość swoich praw to teraz najbardziej dominujące nastawienie wykształconych Polek".
Brzmi pocieszająco, ale w praktyce wygląda to tak: kobieta asertywna nie poświęca się już dla rodziny jak Matka Polka. Bierze na siebie jej obowiązki, łączy z zawodowymi, ale uważa, że to świadomy wybór. Jednak to do niej należy przyszłość. "Kiedyś wyartykułuje swoje potrzeby" - prognozuje Anna Titkow. "Powie partnerowi: nie ugotujesz zupy, nie będzie świąt. Dziś jeszcze się na to nie odważy".
























~Realista2011-07-23 01:54
Równouprawnienie zaczyna się tam gdzie zyskują kobiety, a kończy się w miejscu, gdzie kobiety mogłyby stracić !!!
~izasol2010-10-07 23:51
Kobiety są odważne w słowach, ale jak przychodzą do domu, to biorą się po kolei za wszystkie prace - bo ktoś musi to zrobić, a wiadomo, że mężczyzna po pracy odpoczywa!!! nic nie jest w stanie zmienić głęboko zakorzenionych zasad ani mentalności mężczyzn, którzy nie potrafią zrozumieć tego, że żona również była w pracy i jest zmęczona- oni - wieczni władcy i dominatorzy są bardziej zmęczeni i na obowiązki domowe nie mają czasu ani ochoty... nie wiem, czy to się kiedyś zmieni ;-( ... jeżeli kobiety zaprzestałyby swoich zachowań typu ''matka-polka" na świecie zapanowałby prawdziwy haos!!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!