Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokłócił się z żoną i zdetonował bombę

23 marca 2008, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Potężna eksplozja wstrząsnęła jednym z katowickich bloków. Zginęły dwie osoby, jedna jest ranna. Wybuchły materiały pirotechniczne przyniesione z kopalni przez byłego górnika. Według policji, mężczyzna pokłócił się z żoną i zdetonował bombę.

Eksplozja zniszczyła jedno z mieszkań czteropiętrowego bloku przy ul. Ścigały. Ofiary to mieszkające tam małżeństwo, ranny jest ich syn. Po wybuchu blok w panice opuścili inni mieszkańcy.

Według policji, eksplodowały materiały wybuchowe, które były górnik wyniósł z kopalni i nielegalnie przechowywał w domu.

Małżeństwo od pewnego czasu żyło w separacji, ale mężczyzna zaprosił żonę na święta. Pokłócili się, do domowej awantury została wezwana nawet policja.

"Po policjantów zadzwoniła kobieta, prawdopodobnie żona górnika. Jeszcze przed przyjazdem policjantów doszło do eksplozji" - mówi rzecznik katowickiej policji Jacek Pytel.

Syn ofiar jest w szoku - po przewiezieniu go do szpitala uciekł z placówki. Policjanci już go jednak dnaleźli. W czasie wybuchu był w kuchni, jego rodzice - w pokoju mieszkania.

"Wygląda na to, że blok jest poważnie uszkodzony" - mówi komisarz Janusz Jończyk ze śląskiej policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj