Internauci wzywają do bojkotu Red Bulla
Internauci podpisują się pod apelem o bojkotowanie Red Bulla. Dlaczego? Producent napojów chce, żeby śląska fundacja "Dodaj dzieciom skrzydeł" zrezygnowała ze swojego znaku. Bo jej nazwa jest podobna do hasła reklamowego, które wykorzystuje Red Bull.
- Red Bull podcina skrzydła dzieciom
- Olimpiada w Pekinie bez prezydenta
- Szwajcarska firma grozi naszym internautom
- Opozycja murem za premierem
- Bojkot Coca-Coli i Adidasa
- Partyka: Też będziemy protestować
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Apel jest bardzo krótki. Jego twórcy piszą, że zamierzają bojkotować produkty Red Bull w związku z "kuriozalnym żądaniem firmy". O co dokładnie chodzi? Zdaniem producenta, nazwa śląskiej fundacji "Dodaj dzieciom skrzydeł" jest zbyt podobna do sloganu "Red Bull doda ci skrzyyydeł”. W dodatku fundacja nie kryje, że zamierza nazwę umieszczać na różnych towarach. Dla Red Bulla najmniej korzystne byłoby umieszczenie nazwy na innym napoju.
Interanuci chętnie podpisują się pod apelem o bojkot Red Bulla. "Jak zwykle duża korporacja działa bezmyślnie i głupio. A przecież wystarczyłoby, żeby dołączyła się z jakąś darowizną. Przecież taka fundacja nie stanowi żadnej konkurencji dla Czerwonego Byczka" - napisał Janusz.
Jednak producent twierdzi, iż fundacja "oświadczyła, że negocjuje z pewnym producentem napojów, który chciałby sprzedawać produkt" z umieszczoną na nim nazwą fundacji. "W zamian za zaprzestanie wspomnianych działań, organizacja domaga się od Red Bulla miliona euro. Z przyczyn oczywistych, nie jest to możliwe" - podaje producent.
"Nigdy taka kwota - milion euro - nie padła z moich ust" - zapewnia dziennik.pl Grażyna Malecha z fundacji "Dodaj dzieciom skrzydeł".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!