Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Skandaliczny brud w szpitalu

2008-04-04 | Ostatnia aktualizacja: 10:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

Trzy noworodki w Rydułtowach na Śląsku walczą ze śmiertelnie groźną sepsą. Zostały zarażone na oddziale położniczym miejscowego szpitala. Według rozmówców DZIENNIKA zachorowały, bo na oddziale panowały skandaliczne warunki sanitarne. Brakowało nawet bieżącej wody.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wczoraj powiatowy inspektor sanitarny w Wodzisławiu Śląskim nakazał w trybie pilnym zamknięcie szpitala i zawiadomił miejscową prokuraturę. "To, co działo się w Rydułtowach, przechodzi ludzkie pojęcie" - mówi DZIENNIKOWI Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego w Warszawie. "Ciężarne kobiety myły się w miednicach, bo na oddziale położniczym brakowało bieżącej wody. Troje noworodków zakaziło się bardzo niebezpieczną bakterią" - opowiada.

Informacje potwierdza Witold Janiec, szef prokuratury w Wodzisławiu. "W środę po południu inspektorat sanitarny powiadomił nas o natychmiastowym zamknięciu oddziału położniczo-ginekologicznego. Alarmował, że panują tam skandaliczne warunki sanitarne" - mówi.

Wicedyrektor szpitala Andrzej Kosteczko tłumaczy, że bieżącej wody brakowało tylko raz, przez dwie godziny i to w nocy. "Chcieliśmy sprawdzić jakość wody, dlatego ją odcięliśmy" - przyznaje. Nie czuje się też odpowiedzialny za sepsę noworodków, bo, jak twierdzi, zachorowały już po tym, kiedy zostały wypisane do domów. "Były zdrowe, gdy opuszczały szpital. Wróciły do nas z rozwiniętą chorobą dopiero po kilku dniach" - broni się. Kosteczko nie był jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego naraz zachorowało aż troje dzieci z tego samego szpitala.

Mali pacjenci leżą teraz na oddziale patologii noworodka. Wicedyrektor zapewnia, że ich życie nie jest zagrożone. Lekarz dyżurny oddziału nie chciał udzielić nam w tej sprawie komentarza. Specjalistka od zakażeń prof. Waleria Hryniewicz alarmuje. "Ten rodzaj bakterii jest zawsze bardzo niebezpieczny dla tak małych dzieci" - mówi.

Jaka jest prawda o stanie zdrowia maluchów, dowiemy się dziś w południe, kiedy sanepid ogłosi swój raport z dochodzenia epidemiologicznego w tej sprawie. Raport będzie też podstawą do postawienia szpitalowi zarzutów. "Na razie mowa jest o nieumyślnym sprowadzeniu zagrożenia epidemiologicznego" - mówi prokurator Rafał Figura, który objął nadzorem dochodzenie.

Według naszych informacji, matki trojga noworodków nie są chore.

Katarzyna Bartman, Sławomir Cichy
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «