Pani prezydentowa nie oglądała jednak biżuterii, lecz zatrzymała się przed wystawą z zegarkami. Może doszła do wniosku, że jej mężowi przydałby się nowy, markowy czasomierz? Wprawdzie szwajcarska Adriatica, którą od wielu lat nosi na lewej ręce Lech Kaczyński, to solidna sztuka, ale prezydent państwa mógłby nosić zegarek wart więcej niż 300 zł - uważa bulwarówka.

I takie właśnie droższe od Adriatiki zegarki oglądała pani Maria. Najdłużej stała przed gablotą Tissota. Ceny tych cacek wahają się od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Pani prezydentowa zastanawiała się około godziny, ale w końcu nie zdecydowała się na żaden model. Postanowiła jeszcze raz przemyśleć zakupy. Ma na to czas do 18 czerwca.