Szef onkologii przyznał się, że brał łapówki
Żądał pieniędzy za skierowanie poza kolejką do szpitala onkologicznego na warszawskim Ursynowie. Brał po 1000 złotych. Teraz złapało go CBA - podaje tvp.info. Agenci mają film, na którym widać, jak profesor Andrzej Sz. bierze łapówki. W lutym minister pozbawił go funkcji konsultanta krajowego ds. onkologii, bo profesor nie wywiązywał się z zadań - ustalił dziennik.pl.
- Doktor Mirosław G. wraca do przeszczepiania serc
- CBA wpadło do kolegi doktora G.
- Nowy film pokazuje dr. G. biorącego łapówkę
- Doktor G. nie zabił pacjenta
- Dorn: Nie broniłem Mirosława G.
- Wyrok za poparzone w szpitalu kobiety
- Marszałek: Plusy i minusy CBA
- Doktor G. będzie oskarżony o łapówki
- Polscy lekarze zarabiają bajońskie sumy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Profesor Andrzej Sz. jest znanym onkologiem. Był krajowym konsultantem do spraw chirurgii onkologicznej. Jest członkiem Polskiej Unii Onkologii. Kieruje kliniką nowotworów górnego odcinka układu pokarmowego Centrum Onkologii w Warszawie.
Ustawiały się do niego kolejki chorych na raka. Według śledczych, profesor Sz. za łapówki kierował ich poza kolejnością do szpitala. Centralne Biuro Antykorupcyjne ma nagrania z ukrytych kamer, na których onkolog przyjmuje łapówki.
Od pacjentów żądał od 500 do 1000 złotych za skierowanie do szpitala. W ten sposób zebrał przynajmniej 10 tysięcy złotych - twierdzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu, która prowadzi śledztwo.
Agenci CBA zatrzymali profesora w poniedziałek. Przez dwa dni przeszukiwali jego biura w szpitalu przy ulicy Roentgena w Warszawie oraz w przychodni Polskiej Fundacji Europejskiej Szkoły Onkologii
Lekarz przyznał się do winy. "W związku z tym nie zachodziła obawa, że będzie utrudniał śledztwo. Dlatego postanowiliśmy go zwolnić i zastosować jedynie poręczenie majątkowe" - ujawnia serwisowi tvp.info prokurator. Poręczenie wynosi 40 tysięcy złotych.
Znanego onkologa obciążają zeznania pacjentów i ich rodzin. Część chorych, których profesor Sz. miał kierować do szpitala poza kolejnością, już nie żyje.
Profesor Andrzej Sz. stracił stanowisko konsultanta krajowego chirurgii onkologicznej w lutym tego roku - dowiedział się dziennik.pl. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że onkolog nie wywiązywał się ze swoich obowiązków.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!