To była kropla, która przelała czarę goryczy. Już od pewnego czasu Rembiszewski czuł się bowiem coraz bardziej niedoceniany, choć losowania prowadził od dwudziestu lat. Miał dostawać mniej dyżurów, na korzyść młodszych kolegów.

Wczoraj rano Pan Lotto zrezygnował z pracy - dowiedział się eFakt.pl. Rezygnacja Rembiszewskiego ma zostać rozpatrzona w najbliższych dniach. W tym czasie Pan Lotto będzie na dwutygodniowym urlopie.

Biuro prasowe Totalizatora Sportowego tych informacji nie potwierdza.