Pożar wybuchł w bloku, w mieszkaniu na parterze. Gdy strażacy przybyli na miejsce około godziny 2.30, w kłębach czarnego dymu znaleźli dwóch mężczyzn. Obaj nie żyli. "Natychmiast rozpoczęła się reanimacja dwóch kolejnych, ale po pół godzinie lekarze stwierdzili zgon. Przyczyną śmierci było najprawdopodobniej zaczadzenie" - mówi DZIENNIKOWI Jarosław Wojtasik, rzecznik śląskiej straży pożarnej

Zmarli mieli 32, 42, 44 i 46 lat. Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada teraz policja i prokuratura. Najprawdopodobniej ogień został zaprószony przez niedopałek papierosa.