Mordercę Olewnika powinna śledzić kamera
Jeden z morderców Krzysztofa Olewnika Robert Pazik zginął, bo polska służba więzienna przez 10 miesięcy nie poradziła sobie z rozstrzygnięciem dylematu, czy może podglądać to, co dzieje się w ubikacji w celi niebezpiecznego więźnia - wynika z informacji zebranych przez DZIENNIK. W rezultacie w niektórych więzieniach samobójstwo jest łatwiejsze, w innych prawie niemożliwe.
- Porywacze Olewnika pod opieką psychologa
- Morderca Olewnika ostrzegał, że się zabije
- Miał pół godziny, żeby się powiesić
- Samobójstwo więźnia. Ktoś zaciera ślady?
- Prezydent nie wierzy w samobójstwo Pazika
- Morderca się powiesił. Ktoś o to zadbał?
- Premier przyjął rezygnację Ćwiąkalskiego
- Jak zginął Olewnik? Będzie komisja śledcza
- Skazani w sprawie Olewnika są monitorowani
- Kto do komisji śledczej ws. Olewnika?
- "Policja chowa głowę w piasek"
- Prezydent zbojkotuje rocznicę więziennictwa
- Sekcja wykaże, czy Pazika nie otruto
- Cele więźniów będą stale monitorowane
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szefowie niektórych więzień uważają, że mają prawo podglądać, co dzieje się w ubikacji więźnia, inni, że nie. Pazik popełnił samobójstwo właśnie w tzw. kąciku sanitarnym - przywiązał pętlę do przylegającej do kącika kraty przedsionka wejścia do celi i powiesił się, wykorzystując fakt, że kamera nie obejmuje tego obszaru.
Tymczasem w zeszłym roku kierownictwo Centralnego Zarządu Służby Więziennej dostało wyraźne ostrzeżenie przed takim scenariuszem - inny zabójca Krzysztofa Olewnika Sławomir Kościuk powiesił się dokładnie tak samo, w tym samym więzieniu. Ta śmierć wywołała burzę. Więziennicy tłumaczyli, że nie mogą podpatrywać ubikacji, bo w tej sprawie interweniował rzecznik praw obywatelskich - rzekomo żądający poszanowania intymności dla osadzonych. Okazało się jednak, że to nieprawda, bo RPO nie chciał tylko kamer w łaźniach i celach ogólnych.
Mimo to nawet dziś przedstawiciele więzień zasłaniają się rzecznikiem. "Obraz z kamery obejmuje całą salę, oprócz kącika sanitarnego, zgodnie z interwencją rzecznika praw obywatelskich" - powiedział DZIENNIKOWI Paweł Gawrosiński, rzecznik więzienia w Piotrkowie Trybunalskim, najnowocześniejszego zakładu karnego w Polsce.
Tymczasem nie ma żadnych prawnych przeszkód, aby kącik sanitarny obserowować i w razie czego natychmiast interweniować, jeśli więzień zacznie się podejrzanie zachowywać. Niektórzy dyrektorzy, po dokładnej lekturze przepisów, nie mają żadnych z tym problemów.
"Cele są monitorowane, kącik sanitarny również, z tym że osadzony może częściowo przesłonić się zasłonką" - mówi DZIENNKOWI Krzysztof Strzyżewski, dyrektor zakładu karnego w Barczewie. "Strażnik zawsze wie, co robi więzień. Wszystkie sprzęty są przytwierdzone do podłoża, tak aby nie można było nimi rzucać lub ich zniszczyć. Krótko mówiąc, nie da się z nimi nic zrobić" - dodaje Strzyżewski.
"Służba Więzienna nie działa dobrze. To skandal, 10 miesięcy zostało zmarnowane" - mówi DZIENNIKOWI Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich. Zapowiada, że osobiście zbada sprawę ochrony więźniów niebezpiecznych i zaproponuje konkretne przepisy dotyczące monitoringu w celach.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!