Sprawa dotyczy wykonanej w maju 2002 roku amputacji piersi i węzłów chłonnych u 41-letniej Małgorzaty L. Przed sądem stanęło dwóch chirurgów - jeden przygotował plan operacyjny, drugi kierował zabiegiem.

W grudniu 2007 roku Sąd Rejonowy w Kielcach ich uniewinnił. Uznał, że oskarżeni kierowali się rozpoznaniem raka. Wyrok nie jest prawomocny, odwołała się od niego poszkodowana i prokuratura.

Równocześnie sprawa toczyła się na drodze cywilnej, gdzie poszkodowana domagała się zadośćuczynienia i renty. Dziś, po niemal siedmiu latach od wydarzenia, uprawomocniło się orzeczenie o wypłacie 150 tys. zł dla byłej pacjentki.

Pieniądze zapłaci Świętokrzyskie Centrum Onkologii i firma ubezpieczeniowa. Kobieta nadal domaga się wyższej renty - tysiąc złotych miesięcznie. Odwołanie w tej kwestii rozpatrzy Sąd Apelacyjny w Krakowie.