"Będzie można tam przyjść, posłuchać dzieł wielkich kompozytorów muzyki klasycznej. Planujemy rozwinąć także bibliotekę filmową" - opowiada Anna Walczak z Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Astanie.

Z pomysłem stworzenia Centrum wystąpiła Zenona Ślązak-Begaliev, której mąż Muratbek Begaliev jest dyrektorem konserwatorium muzycznego w Biszkeku. Dzięki jego staraniom udało się zorganizować salę. Na jej wyposażenie pieniądze dały Senat RP, Ambasada RP oraz Fundacja Pomoc Polakom Na Wschodzie.

Ślązak-Begaliev mieszka w Biszkeku już kilkanaście lat, wydaje miesięcznik polonijny, organizuje koncerty polskich muzyków, wystawy, odczyty i wieczorki poezji. "Jest dla nas niezastąpiona" - twierdzi Walczak i zaraz dodaje: "Nie ma delegacji z Polski, która by się z nią nie spotkała".

Według szacunków ambasady, w Kirgistanie mieszka trzy tysiące Polaków, w samym Biszkeku około trzystu osób. Większość z nich to rodziny Polaków, którzy wyruszyli z armią Andersa z Kazachstanu do Iranu, ale z różnych przyczyn nie dotarli do celu.