Oszuści z japanfoto.pl zakuci w kajdanki
Oszukali ponad trzystu internautów. Wyłudzili od nich pieniądze za sprzęt elektroniczny, którego nigdy nie wysłali. Policja z Zabrza zatrzymała właściciela sklepu internetowego japanfoto.pl i jego dwie pracownice. Szefowi firmy może grozić nawet osiem lat więzienia.
- JapanFoto oszukał nie tylko Polaków
- Policjanci będą protestować przeciw zmianom
- Sklepy internetowe nie wytrzymują kryzysu
- Upadły Sirius.pl wznowi działalność
- Dostała kredyt na... paragon za parówki
- Świąteczne żniwa internetowych oszustów
- Internetowy sklep okradł tysiące Polaków
- Wyłudziła od studentów kilkanaście tysięcy
- Internauci wściekli na sklep sirius.pl
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
36-letniego właściciela i jego pracownice policja zatrzymała w Gliwicach w jednym ze śląskich szpitali. Przez pewien czas policjanci mieli problem z odnalezieniem właściciela, bo sklep był zarejestrowany na Elżbietę T., która w czerwcu go odsprzedała.
>>>Przeczytaj, jak japanfoto.pl okradał Polaków
Policja ustaliła, że nowy właściciel firmy zaopatrywał się w towar w Niemczech. Ze względu na rosnący kurs euro, wartość kupowanego towaru pod koniec ubiegłego roku zaczęła przewyższać kwotę oferty, przedstawionej za pośrednictwem strony internetowej. Mimo to firma w dalszym ciągu przyjmowała zlecenia.
Policjanci szacują, że w sprawie poszkodowanych jest około 300 osób z całego kraju, a straty poniesione przez ofiary oszustwa wynoszą około 300 tysięcy złotych.
Dziś właścicielowi firmy zostaną przedstawione zarzuty. Za dokonywanie oszustw internetowych grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Sekcji do walki z Przestępczością Gospodarczą KMP w Zabrzu zwracają się z prośbą do poszkodowanych, którzy do tej pory nie zgłosili zawiadomień o przestępstwie, o zgłaszanie się do najbliższych jednostek policji lub bezpośrednio do KMP w Zabrzu ul. 1 Maja 10, tel. (032) 277 92 70.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!