Śledczy nie dostaną zapisu samobójstwa
Wstrząsająca wiadomość DZIENNIKA o 27-latku, który popełnił samobójstwo na oczach przerażonych internautów, obiegła cały świat. Przekazały ją dalej największe światowe agencje AFP i REUTERS, a w ślad za nimi telewizje informacyjne CNN oraz FOX. Prokuratorzy prowadzący śledztwo w tej sprawie przesłuchali już świadków śmierci.
- Umorzono sprawę samobójcy z wideoczatu
- Dowód na złą wolę władz w sprawie Olewnika
- Samobójca pokazał śmierć na wideoczacie
- Sekcja wykaże, czy Pazika nie otruto
- Kryzys zmusił go do samobójstwa
- Scotland Yard wyjaśni sprawę Olewnika?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nadal nie jest jasne, czemu mężczyzna targnął się na swoje życie. Wiadomo jednak, że planował je od dłuższego czasu i mówił o tym znajomym. Ostatecznie w minioną niedzielę włączył swoją kamerę internetową, zalogował się na jeden z video-czatów na portalu INTERIA.pl. Innych użytkowników zaprosił do obejrzenia, jak odbiera sobie życie.
"Kobieta chciała go powstrzymać. Gdy nie reagował, postanowiła zawiadomić policję. Choć funkcjonariusze bardzo szybko ustalili jego adres, na pomoc było już zbyt późno" - mówi DZIENNIKOWI jeden z prokuratorów znających sprawę. Gdy radiowóz pojawił się przed jego domem w Zagórzu na podkarpaciu, na pomoc było już zbyt późno.
Śledczy zapowiadają, że zwrócą się do administratora strony o przekazanie zapisu z tego dramatycznego video-czatu. Jednak nie ma na to szans. "Nie przechowujemy takich zapisów, nie mamy do tego prawa ani możliwości technicznych" - mówi Agnieszka Kliber z portalu interia.pl.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!