Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Na Wyspach coraz więcej Polaków za kółkiem

2009-01-28 | Ostatnia aktualizacja: 11:04 | Komentarze: 0 | skomentuj
Powstaje polska szkoła nauki jazdy

Powstaje polska szkoła nauki jazdy / Inne

Kursy na prawo jazdy w języku polskim przeżywają na Wyspach prawdziwy boom. Rocznie przystępuje do nich blisko 10 tysięcy emigrantów. Niedaleko Londynu powstaje nawet pierwsza polska szkoła nauki jazdy na samochodach ciężarowych.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Emigranci twierdzą, że w Wielkiej Brytanii łatwiej zdać egzamin na prawo jazdy niż w Polsce. Nie przeraża ich nawet wizja prowadzenia samochodu po lewej stronie ulicy.

"W Polsce egzamin praktyczny oblałam cztery razy, w Anglii zdałam za drugim podejściem. Jest mniej stresująco, egzaminatorzy nie pytają o szczegóły techniczne samochodu i są wyrozumiali, jeśli popełnia się drobne błędy. Przecież na początku nikt nie jeździ idealnie!" - opowiada 24-letnia Anna Kalicka, która na Wyspy przyjechała trzy lata temu, a samochodem jeździ od października.

Teoretycznie, żeby dostać brytyjskie prawo jazdy, nie trzeba nawet mówić dobrze po angielsku. Podczas testów emigrant może skorzystać z automatycznego tłumaczenia, a na egzamin praktyczny zabrać ze sobą tłumacza.

"Angielski system jest po prostu zdroworozsądkowy. Kandydat ma przede wszystkim jeździć pewnie i bezpiecznie. Kilka drobnych błędów nie przekreśla szans na zdanie egzaminu. Z mojego doświadczenia wynika, że większość emigrantów radzi sobie świetnie" - opowiada Tymon Skroban-Korzeniecki z firmy Emano, która wydaje testy egzaminacyjnych w języku polskim.

To właśnie dla tych, którzy wolą zdawać prawo jazdy w jezyku ojczystym, powstaje pierwsza na Wyspach szkoła nauki jazdy na ciężarówkach i autobusach. Według Emano, rocznie egzaminy na ciężarówki i autobusy zdaje kilkuset Polaków. Dla wielu z nich to możliwość zmiany kwalifikacji zawodowych.

"W branży komunikacyjnej wciąż jeszcze łatwo jest znaleźć pracę, a kierowcy w Anglii zarabiają od 10 do nawet 20 funtów za godzinę" - mówi Roman, 40-latek z Manchesteru. To dlatego zamknął słabo działający biznes przeprowadzkowy i został kierowcą ciężarówki.

Także Bogdan Kanigowski, który przez długi czas zarabiał w Anglii sprzątaniem, właśnie zaczyna pracę jako kierowca londyńskiego autobusu. "Prawo jazdy mam od 20 lat, ale tu w Anglii bałem się lewostronnego ruchu, korków i mówienia po angielsku. Ale wszystko się udało - podczas egzaminu był ze mną polski tłumacz i zdałem śpiewająco. W kilka tygodni znalazłem nową pracę. Będę prowadził słynny londyński autobus dwupiętrowy" - cieszy się Polak.

Aleksandra Kaniewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «