Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Jak zdać egzamin, kiedy nic nie umiesz

2009-01-28 | Ostatnia aktualizacja: 11:04 | Komentarze: 2 | skomentuj
Jak zdać egzamin, kiedy nic nie umiesz

Jak zdać egzamin, kiedy nic nie umiesz Fot. Grzegorz Jakubowski / Inne

Trwa sesja egzaminacyjna. Zapytaliśmy studentów różnych kierunków jak, pomimo marnej wiedzy, wyjść obronną ręką i zdać ustny egzamin. Oto ich sposoby.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na dobre wrażenie
Tomasz, student politologii: "Zawsze starałem się sprawiać wrażenie przygotowanego, pewnego siebie. Wchodziłem do sali pewnym krokiem, uśmiechałem się, grzecznie witałem. Chodziło o to, żeby nie dać poznać po sobie, że czegoś nie wiem. Gdy dostałem pytanie, zaczynałem pewnym głosem, wchodziłem w dialog z egzaminującym, który potem trochę mi podpowiadał, i kończyłem z mocną czwórką".

Na kontrowersyjną tezę
Magda, studentka prawa europejskiego: "Na egzaminie z marketingu politycznego wdałam się w dyskusję, że od zwykłego marketingu różni się tylko produktem, dzięki temu nie rozmawialiśmy o teoriach marketingowych, które były przedmiotem egzaminu, a o których nie miałam pojęcia. Ten sposób sprawdza się też na egzaminach pisemnych".

Na dekolt
Iwona, studentka stosunków międzynarodowych: "Egzamin z protokołu dyplomatycznego zdałam dzięki wyzywająco rozpiętej bluzce. Profesor nie zadał mi żadnego pytania merytorycznego, zapytał jedynie, czy mam słowiańskie korzenie i poprosił o przyniesienie kawy. Postawił mi piątkę".

Na ciążę
Olga, studentka prawa: "Jedna z moich koleżanek zdawała egzaminy, pozorując ciążę. Przed egzaminem wypychała sobie brzuch, co nierzadko wystarczało za usprawiedliwienie nieprzygotowania, czasem musiała powiedzieć, że źle się czuła i nie dała rady".

Na bycie ostatnim
Michał, student socjologii: "Na egzaminie ustnym zawsze staram się być ostatnim odpytywanym danego dnia. Sam denerwuję się, czekając, aż wreszcie wejdę do sali. Wiem jednak, że zyskam na tym, bo profesorzy będą już zmęczeni, będą chcieli jak najszybciej wyjść i skończyć pracę. Zwykle się udaje".

Anna Gumowska
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 2
  • ~Jagodka;)2011-09-09 20:46

    właśnie;) teraz do ścisłowców to pytanie..

  • ~chemik2011-06-29 10:10

    a teraz zapytajcie studentów kierunków ścisłych...

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «