Zarażona Polka opuści szpital za cztery dni
Chora na świńską grypę Polka, wyjdzie ze szpitala w Mielcu w poniedziałek. Według ordynatora oddziału zakaźnego placówki, nie ma sensu trzymać pacjentki dłużej, bo - tu cytat - "podawane są jej najlepsze leki". Wirus w ciele zarażonej jest odwrocie, a kobieta czuje się dobrze.
- Kopacz: Służby docierają do pasażerów
- Tak zabijano świńską grypę w przychodni
- Dowiedz się wszystkiego o świńskiej grypie
- Polka ze świńską grypą leży w twierdzy
- Minister zdrowia: PiS gra świńską grypą
- Rząd o grypie: Kontrolujemy sytuację
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ordynator Józef Sznajder powiedział, że kobieta będzie raczej wyleczona. "W medycynie nie ma 100-procentowej pewności. Może o niej powiedzieć tylko chirurg, który amputuje
rękę" - przekonywał Sznajder cytowany przez TVN24.pl
Gdyby jednak Podkarpacie, gdzie leży kobieta, było ogniskiem, z którego rozpleni się zaraza, tamtejsze szpitale mają jeszcze wolne łóżka na oddziałach zakaźnych. Na razie na pacjentów
czeka tam 40 łóżek, ale gdy wybuchnie pandemia można dostawi kolejne 45. W sumie będzie to prawie 250 miejsc.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!