Wielka woda porwała 2-letniego chłopca
Nie jest dobrze. Ponad 600 osób ewakuowano w Małopolsce. Wszystko przez zalewającą ich domostwa wodę. Do kilkudziesięciu trzeba było już podpływać łodziami. W jednej z miejscowości woda porwała 2 - letniego chłopczyka. Na szczęście udało się go uratować. Malec trafił na oddział intensywnej terapii.
- Schetyna: Powodzianie nas nie posłuchali
- Dramatyczna sytuacja na południu Polski
- Czy będzie powtórka z powodzi stulecia?
- Burze nie odpuszczą jeszcze przez tydzień
- Schetyna: Mamy 65 milionów na powódź
- Kotlina Kłodzka gotowa do ewakuacji
- Tusk daje pieniądze powodzianom
- Burze będą nas atakować aż do środy
- Pierwsza śmiertelna ofiara powodzi
- Kłodzko pod wodą, wojsko zerwie mosty
- Polska leczy rany po wielkich burzach
- Polska walczy z wielką wodą
- Powodziom winni są niemieccy osadnicy
- Dlaczego woda nie oszczędziła Kłodzka?
- Groźne burze przewaliły się przez Polskę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Łapanowie w pow. bocheńskim niespełna dwuletni chłopczyk uległ wypadkowi, gdy jego rodzice udrożniali przepełniony rów melioracyjny. Wezbrana woda porwała dziecko pod betonowy przepust. Rodzicom udało się wydostać nieprzytomnego malca z wody. Chłopczyk został przetransportowany śmigłowcem do szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Przebywa na oddziale intensywnej terapii.
Na razie pogoda w Małopolsce jest dobra. Czyste niebo, upał. Strażacy wykorzystują ten fakt i czym prędzej wypompowują wodę z zalanych domów. Ale prognozy nie są dobre. Już wieczorem ulewy znów nadciągną nad Małopolskę i sytuacja się powtórzy. Meteorolodzy ostrzegają, że na metr kwadratowy spadnie ponad 30 litrów wody.
>>>Autostrada A4 zalana, Kłodzko pod wodą
Dlatego nie wiadomo, kiedy ewakuowani powodzianie będą mogli wrócić do domów. Najgorzej jest wciąż w powiatach tarnowskim i dąbrowskim, gdzie lokalne rzeczki wystąpiły z brzegów i pozalewały setki gospodarstw. To właśnie stamtąd na polecenie wojewody strażacy wywieźli ponad 600 osób, którym zagrażała fala powodziowa.
Po opadach strażacy interweniowali w Małopolsce ponad 600 razy, do godz. 14 ewakuowano 631 osób, wypompowali wodę z ponad 400 budynków, usunęli ponad 20 powalonych drzew i 4 zerwane linie energetyczne. Działania prowadzi 230 zastępów zawodowej i ochotniczej straży - w sumie ponad 1 070 osób.
Wciąż brakuje prądu w Radogoszczy w powiecie tarnowskim, energia elektryczna nie dociera też do części mieszkańców Dąbrowy Tarnowskiej. Usuwanie awarii przychodzi z ogromnym trudem, ponieważ woda zalała i podmyła wiele dróg. Nie wszędzie da się dojechać.
Wraca za to do normy sytuacja na Podkarpaciu. Fala powodziowa przeszła przez najbardziej zagrożone zalaniem miasto Ropczyce. Tam strażacy mogą
pracować już bez przeszkód.
Do swoich domów wrócili też ewakuowani wcześniej mieszkańcy. Jeszcze w sobotę wojewoda podkarpacki dostanie pierwsze raporty na temat strat powodziowych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!