Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Spekulanci szykują się do wielkiej gry

2010-06-19 | Ostatnia aktualizacja: 23:50 | Komentarze: 0 | skomentuj
Spekulanci szykują się do wielkiej gry

Spekulanci szykują się do wielkiej gry Fot. Leszek Szymaski / Polska Agencja Prasowa

Kiedy w październiku 2008 roku Lehman Brothers walczy o przetrwanie, a między bankami toczą się nerwowe, zakulisowe rozmowy, spekulanci grający na spadki, w giełdowym slangu szorciarze (od short selling, krótka sprzedaż), rozpoczynają atak. Czy teraz zaatakują naszą giełdę?

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Atakowi towarzyszą rozsiewane w mediach i wśród analityków pogłoski na temat wycofywania się inwestorów z Lehman Brothers i obcięcia mu linii kredytowych przez JP Morgan. W ciągu trzech dni kurs banku o 158-letniej tradycji spada o 94 proc. i nie ma już czego ratować. Klienci rozpoczynają exodus, a potencjalni pożyczkodawcy się wycofują.

Ale to dopiero początek ekspansji. Szorciarze atakują kolejne banki, zbijając ich kursy do nienotowanego wcześniej poziomu. Citigroup, Bank of America, Wells Fargo. Potem na celownik biorą państwa. Premier Georgios Papandreu błaga na forum G20 o pomoc w walce ze spekulantami, którzy zaczęli grać na krótko na instrumentach CDS, ubezpieczających greckie obligacje. Doprowadzają do gwałtownego wzrostu kosztów obsługi długu i widma bankructwa całego państwa.

Dziś strach w oczach mają akcjonariusze koncernu BP, którego kurs po wycieku ropy z jednej z platform w Zatoce Meksykańskiej spadł już o ponad 60 proc.

Krach to wymarzony czas dla spekulantów. Politycy, szefowie największych potęg gospodarczych obwiniają wręcz krótką sprzedaż o pogłębienie kryzysu finansowego. Stąd plany jej ograniczenia. Na najbliższym listopadowym spotkaniu G20 tzw. naga krótka sprzedaż najpewniej pójdzie pod nóż.

GPW nie boi się szorciarzy

Ale warszawska Giełda Papierów Wartościowych planuje akurat coś odwrotnego. Wprowadza od 1 lipca nowy instrument, przedstawiając to jako milowy krok w swoim rozwoju. Na krótkiej sprzedaży skorzystają gracze, którzy nie chcą zarabiać jedynie na wzrostach cen akcji.

Mechanizm jest prosty. Przewidujesz, że spółka X straci na wartości. Dziś jej akcja kosztuje 10 zł. Po tej cenie pożyczasz 1000 akcji w biurze maklerskim i sprzedajesz. Jeśli twoje kalkulacje się sprawdzą i cena spadnie, powiedzmy, do 6 zł, kupujesz na rynku taką samą liczbę akcji za 6 tys. i oddajesz maklerowi. Różnica między ceną papierów pożyczonych a skupionych to twój zarobek. W tym przypadku – 4 tys. zł.

>>>Czytaj dalej>>>

Paweł Różyński
Źródło: dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «