Śląska policja wyda Włochom handlarza ludźmi
Polak, który zgotował swoim rodakom piekło we Włoszech, zostanie wydany włoskim władzom. Tak zdecydował dzisiaj wrocławski sąd. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. Odpowie za to, że werbował i przywoził Polaków do Włoch, gdzie grupa przestępców trzymała ich w obozach, katowała i zmuszała do niewolniczej pracy.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według prokuratury, policja przekaże Mieczysława M. Włochom już za 2 tygodnie. Policjanci zatrzymali go wczoraj w jego własnym domu. Nie stawiał oporu. Twierdzi, że wywoził Polaków do pracy, ale o handlu ludźmi i niewolnictwie nie ma pojęcia. On jedynie woził ich pod wskazany adres. A tak w ogóle tylko pomagał żonie, która ma firmę transportową. I oczywiście nie należał do żadnego gangu.
Tymczasem zarzuty postawiono już 24 osobom w Polsce i we Włoszech. Prokuratura w Krakowie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, szuka jeszcze dwojga Polaków, za którymi wysłano listy gończe. Są to: 23-letnia Joanna Mroczka i 27-letni Łukasz Zapał. Prawdopodobnie byli szefami gangu.
Gang handlarzy ludźmi rozbiły kilka dni temu polska i włoska policja. Z obozów pracy we Włoszech uwolniono 113 Polaków. Zatrzymano w sumie 25 podejrzanych o handel
ludźmi. Polacy pracujący w katorżniczych obozach pracy byli pilnowani przez strażników. Ci, którzy się buntowali, byli bici, szczuci psami. Grożono im bronią. Kilka
osób zmarło, kilka - popełniło samobójstwo. Kobiety gwałcono i zmuszano do prostytucji.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!