Tak się bawią na koloniach! W Zakopanem 15-latka spadła z balkonu. Była kompletnie pijana. Podobnie jak prawie połowa jej kolegów i koleżanek z obozu.
Gdy tylko wychowawcy poszli do swoich pokoi, dzieciaki zaczęły imprezę. Około północy ktoś zapukał do drzwi. Dziewczyna wystraszyła się, że to wychowawcy i wyszła na balkon. Chciała uciec do swojego pokoju. Alkohol jednak zrobił swoje i straciła równowagę. Miała jednak szczęście, bo wpadła do oczka wodnego.
Ze złamaną nogą i poobijaną głową trafiła do szpitala. Jej życiu nic nie zagraża. Jak stwierdzili policjanci, wypiła jedno piwo i ćwiartkę wódki.
Policja przesłuchała opiekunów i zbadała ich alkomatem. Byli trzeźwi. Nie poczuwają się jednak do winy, bo - jak mówią - spali i nie wiedzieli, co się dzieje. Policjanci chcą jednak znaleźć tego, kto sprzedał dzieciom alkohol. Odpowie za rozpijanie młodzieży.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|