Wpadł gangster, który wysyłał Polaków do obozów
Współpracował z gangsterami i sprzedawał Polaków do włoskich obozów pracy. Teraz pójdzie siedzieć, bo wpadł w Krakowie. Na razie Marcin K. trafi na trzy miesiące do aresztu. Najpewniej jednak zostanie za kratami na dłużej, bo przyznał się już do winy.
- W Polsce trwa wyzysk tysięcy niewolników
- 1500 Polaków zaginęło we Włoszech
- Sąd: Polacy byli niewolnikami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bandyta nawet nie próbował zaprzeczać. Polscy i włoscy śledczy mieli bardzo twarde dowody, że współpracował z włoskimi gangsterami, którzy zmuszali Polaków do morderczej pracy.
To Marcin K. dostarczał im naszych rodaków, szukających lepszego życia we Włoszech. Mało tego, na miejscu pilnował, żeby nikt nie mógł wrócić do Polski. Doskonale wiedział, że w obozach
pracy ludzie nie dostają pieniędzy, żyją w skrajnej nędzy i pracują jak niewolnicy.
Żeby Marcin K. nie próbował mieszać w śledztwie, krakowska prokuratura zażądała dla niego aresztu, a sąd się z tym zgodził. Na bandytę ostrzą sobie również zęby Włosi, którzy zaczęli właśnie dochodzenie w sprawie kilkunastu przypadków śmierci w obozach pracy. Według nich, Marcin K. co najmniej wiedział o czterech zgonach w obozach, spowodowanych nieleczonym zapaleniem płuc.
Bandyta odpowie więc za wszystko zarówno przed sądami w Polsce, jak i we Włoszech.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!