Warszawa zajmie się martwymi pupilami
Już wkrótce skończy się problem z pochówkiem martwych zwierząt domowych w Warszawie. Jak donosi DZIENNIK, miasto planuje budowę krematorium i specjalnych kwater na urny z prochami.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Miejskie biuro gospodarki nieruchomościami szuka hektarowej działki, na której stanie kolumbarium, czyli miejsce na urny z prochami. Na razie pod uwagę brane są peryferyjne rejony Białołęki i Bemowa. Budynek ma kosztować około półtora miliona złotych. Budowa zajmie około roku, więc jeśli wszystko się ułoży, cmentarz zacznie działać w 2008 r.
Dziś w Warszawie nie ma dobrego rozwiązania problemu zwierzęcych zwłok. Gdy pies czy kot kończy życie w domu, najczęściej jest zakopywany w parku lub w przydomowym ogródku. "To
niezgodne z przepisami sanitarnymi, ale nie ma wielu innych możliwości." mówi Andrzej Beuth, naczelnik wydziału ds. zwierząt.
Alternatywą dla zakopywania martwych psów i kotów w ogródku jest chowanie ich na specjalnych cmentarzach. Najstarszy w Polsce – „Psi los” – działa od 1991
r. w Koniku Nowym pod Warszawą. Spośród czterech tysięcy pochowanych tu zwierząt większość to psy i koty, ale są też papugi, chomiki, świnki morskie, a nawet żółw, wąż i
kameleon.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!