Głodujący górnik trafił do szpitala
Są coraz słabsi. Głodują już od kilku dni i nie mają zamiaru przestać, aż nie osiągną celu. Ale już tylko trzech byłych górników z Wałbrzycha prowadzi głodówkę, domagając się pomocy od rządu. Czwarty właśnie trafił do szpitala! Jest bardzo odwodniony.
Protestujący chcą, by rząd tak zmienił przepisy, żeby mogli dostawać 60 procent górniczej emerytury. Chodzi o tych górników, którym odebrano renty, przyznane gdy kopalnie w Wałbrzychu były likwidowane. A rząd odpowiada, że nie ma zamiaru zmieniać prawa. I tłumaczy, że jeśli spełni wałbrzyskie żądania, zaraz ze wszystkich stron posypią się następne. Ale nie zmienia to sytuacji byłych górników, którzy żeby przeżyć, muszą ryzykować życie, kopiąc węgiel w biedaszybach.
Kiedyś region kwitł za sprawą kopalni węgla, ale to już zamierzchła przeszłość. Teraz Wałbrzych to biedaszyby i ludzie, którzy nie mają za co żyć. I dlatego czterech byłych górników rozpoczęło kilka dni temu głodówkę. Nic nie jedzą, nie piją, a nawet nie biorą żadnych leków. To musiało się skończyć interwencją lekarza! I tak się stało. Rano do szpitala trafił jeden z głodujących.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!