Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędniczki zamiast pracować, robią zakupy

12 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dlaczego stoimy w urzędach w kolejkach? Bo urzędniczki nie mają czasu dla petentów. Wolą w pracy robić zakupy. Udowodniła to dziennikarska prowokacja "Faktu" w urzędzie skarbowym i Narodowym Funduszu Zdrowia.

Dziennikarz przebrał się za akwizytora i z torbą pełną kosmetyków i książeczek dla dzieci ruszył po urzędach skarbowych i biurach Narodowego Funduszu Zdrowia. W mgnieniu oka otoczyły go urzędniczki. "Ciągnęły do niego jak pszczoły do miodu. Przez pół godziny beztrosko szperały w mydełkach zapachowych i zestawach do nawilżania skóry. Towar szedł jak woda" - pisze "Fakt".

Przebierały, wybierały, a nawet sprzeczały się o towar. I tak dobre kilkadziesiąt minut. W tym czasie wściekli petenci musieli stać przed biurkiem i patrzeć na kartkę: "Okienko chwilowo nieczynne". Część z nich odeszła z urzędu z kwitkiem. Panie tak długo szukały czegoś dla siebie, że nie starczyło im czasu, żeby obsługiwać klientów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj