Dróżnik zamknął samochód na torach
To nie był koszmarny sen. Chwile horroru przeżyły w Gdańsku dwie kobiety, gdy ich samochód znalazł się w pułapce między dwoma zamkniętymi szlabanami. Dróżnik zorientował się i dosłownie w ostatniej chwili znowu uniósł zaporę. Kobiety uszły z życiem, zjeżdżając z torów tuż przed pędzącym pociągiem.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartek późnym wieczorem na przejeździe kolejowym w gdańskiej dzielnicy Orunia szlaban zamknął się nagle z obydwu stron. W śmiertelnej pułapce znalazł się samochód z dwiema pasażerkami. Z przerażeniem zobaczyły one nadjeżdżający pociąg osobowy. Maszynista zaczął gwałtownie hamować i dawać sygnały, lecz nie miał szans na zatrzymanie przed przejazdem. Gdy katastrofa wydawała się już nieuchronna, szlaban podniósł się. Kierująca zachowała zimną krew i w ostatniej chwili zdążyła wycofać auto.
Dróżnika, 39-letniego Zbigniewa R., zatrzymano. Był trzeźwy. Nie stwierdzono też, by był pod wpływem narkotyków. Jednak podczas przesłuchania odmówił składania wyjaśnień. Postawiono mu zarzut "nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym". Grozi mu za to nawet osiem lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!