Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierzyciele zastanowią się, jak pomóc szpitalowi

12 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zadłużony Szpital Akademicki we Wrocławiu ma szansę na ratunek. Firma grzewcza, której placówka winna jest ponad 4 mln zł, apeluje do innych wierzycieli o spotkanie i wspólne rozwiązanie problemu. Wcześniej pomoc obiecał minister zdrowia.

"Nie wszystkich znamy, nie wiemy, ilu ich jest, a chcemy się spotkać ze wszystkimi i wspólnie opracować kompromis" - powiedział rzecznik prasowy Fortum, Rafał Bernasiński. Dodał, że jego firma może się wycofać z egzekwowania swoich długów wobec szpitala, ale pod jedym warunkiem: że tak samo postąpią pozostali wierzyciele. Dlatego chce z nimi rozmawiać. "Trzeba stworzyć jakieś rozwiązanie systemowe, tak aby szpital nie tworzył kolejnych długów" - stwierdził.

Fortum - zaznaczył Bernasiński - nadal zamierza dostarczać ciepło szpitalowi i podległym jemu jednostkom medycznym. "I do tego samego namawiamy innych wierzycieli, aby nadal mimo długów szpitala, wywiązywali się ze swoich zadań" - powiedział.

Reakcja ze strony szpitala była szybka. "Nic nie działa tak dobrze na innych, jak przykład. Dobry przykład" - mówi profesor Alicja Chybicka ze szpitala we Wrocławiu.

A dzisiaj rano minister zdrowia Zbigniew Religa w TVN24 powiedział: "Daję słowo honoru, że zadłużony wrocławski szpital dostanie pieniądze. A każdy pacjent tej placówki otrzyma wszelką niezbędną pomoc". Szpital Akademicki we Wrocławiu musi sobie radzić bez pieniędzy z NFZ. Jego konto zajął komornik.

Minister zdrowia zapewnił, że problem jest już rozwiązany. "Znaleźliśmy instrument prawny, który umożliwia realną pomoc finansową dla najbardziej zadłużonych szpitali w przyszłym tygodniu" - zapewnił Zbigniew Religa. I zapowiedział, że już jutro przedstawi plan działań. Tłumaczył, że najpierw musi porozmawiać jeszcze z premierem. Ale zapewnił też, że nie ma sprzeciwu Ministerstwa Finansów. Zyta Gilowska już zna ten pomysł i nie ma wobec niego zastrzeżeń.

Ale przede wszystkim Religa uspokajał pacjentów szpitala i ich bliskich. "Chorzy nie są zagrożeni. Mają zagwarantowaną opiekę" - podkreślił minister zdrowia. Kłopoty wrocławskiej placówki, największej na Dolnym Śląsku, zaczęły się, kiedy pieniądze, które miała dostać z NFZ, zajął komornik. W sumie na jego konto trafiło już kilkanaście milionów złotych. A to dopiero początek, bo długi szpitala to aż 300 milionów złotych.

W podobnej sytuacji jest wiele innych placówek w całej Polsce. Dlatego Ministerstwo Zdrowia szykuje kompleksowy plan pomocy szpitalom. Jak zapewnia rzecznik resortu Paweł Trzciski, już wkrótce poznamy listę placówek, które mogą liczyć na rządową pomoc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj