Wywiad PRL znał plany zamachu na papieża
Czy to przełom w śledztwie dotyczącym zamachu na Jana Pawła II? Polskie służby wiedziały, że Ali Agca 13 maja 1981 r. będzie strzelał do papieża i nic w tej sprawie nie zrobiły - twierdzi były oficer wywiadu PRL. Dotarł do niego tygodnik "Wprost".
- Poznamy sekrety zamachu na Jana Pawła II?
- Ali Agca do Kaczyńskiego: Chcę być Polakiem
- IPN chce przesłuchać Alego Agcę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O wszystkim dowiedzieliśmy się kilka tygodni przed zamachem na Placu Świętego Piotra - opowiadał emerytowany oficer, który w 1981 roku służył w pionie informacyjnym Zarządu II Sztabu Generalnego. Wtedy na jego biurko trafiła notka od oficera działającego na Bliskim Wschodzie. Wynikało z niej, że zamach na papieża to tylko kwestia dni.
Oficer czym prędzej zaniósł ten raport przełożonym. Ale ci tę informację szybko zatuszowali, a wszystkich, którzy mieli do niej dostęp, poprzenosili do innych oddziałów lub wysłali na placówki zagraniczne - pisze "Wprost".
Informator tygodnika w 1985 roku został przeniosiony do polskiej ambasady w Kairze. Stamtąd powiadomił o sprawie zamachu włoskie służby. Ale agenci KGB działali i we Włoszech. Po dwóch miesiącach dowództwo pilnie wezwało pułkownika do kraju. Okazało się, że polski wywiad już się dowiedział o spotkaniu pułkownika z włoskimi służbami. Za karę został wyrzucony ze Sztabu Generalnego.
Jak podejrzewa były PRL-owski oficer, informatorem KGB we włoskim wywiadzie mógł być Giuseppe Cucchi, obecny koordynator służb specjalnych Włoch i zaufany współpracownik premiera Romano Prodiego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!