Zbigniew Religa: Mirosław G. to zły człowiek
"Mirosław G. to zły człowiek, który jest gotów postępować nieetycznie" - tak minister zdrowia mówił w Sejmie o ordynatorze kardiochirurgii w szpitalu MSWiA. Mirosław G. ma zarzut zabójstwa pacjenta i łapówkarstwa.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zbigniew Religa opisywał posłom sytuację, w której zetknął się z Mirosławem G. Było to jakiś czas temu - mówił minister. Kardiochirurdzy w Zabrzu akurat szykowali się do przeszczepu serca u pacjenta, którego życie było zagrożone. Szefem zabrzańskiej kliniki był wtedy Religa, ale ponieważ był to weekend, pojechał do Warszawy. Telefonicznie zgodził się na przeprowadzenie operacji.
Po jakimś czasie lekarze z Zabrza znowu do niego zadzwonili i poinformowali, że Ministerstwo Zdrowia kazało im przerwać przygotowania do zabiegu. Okazało się, że wcześniej do dyżurnego lekarza kraju zatelefonował pracujący wtedy w krakowskiej klinice Mirosław G. i powiedział, że potrzebuje organu do transplantacji serca u biskupa.
"W związku z tym on zatrzymał procedurę zabrzańską i zapowiedział, że będzie robił przeszczep, przy czym ksiądz biskup nie był w sytuacji, w której wymagał natychmiastowego przeszczepu" - zaznaczał w Sejmie Zbigniew Religa. Określił go jako człowieka, który nie kieruje się zasadami etyki, a własnymi korzyściami. Jak twierdzi, odradzał zatrudnianie Mirosława G. w szpitalu MSWiA.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!