ABW ściga skorumpowanych archeologów
Wykopaliska archeologiczne przy budowie autostrad są opłacalne. Na tyle, że - według śledczych - Lech C., szef instytutu archeologii Uniwersytu Gdańskiego zdecydował się płacić łapówki, byle to właśnie jemu pozwolono na tę pracę. Zatrzymała go ABW.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatrzymany Lech C. oficjalnie jest na przymusowym urlopie. Odpowiada teraz na pytania funkcjonariuszy ABW. Śledczy są niemal pewni, że archeolog dawał łapówki urzdnikom decydującym o tym, kto będzie prowadził wykopaliska przy autostradach. Za korumpowanie urzędników naukowcowi z Gdańska grozi osiem lat więzienia.
"Jestem wstrząśnięty tymi informacjami" - komentuje krótko rektor Uniwersytetu Gdańskiego Andrzej Ceynowa. Dodaje, że jeśli zarzuty się potwierdzą, archeolog straci pracę. Afera łapówkarska, w którą zamieszany jest Lech C., jest poważna. ABW przypuszcza, że skorumpowani urzędnicy przyjęli nawet dwa miliony złotych łapówek od archeologów.
Zarzuty w tej sprawie usłyszeli już m.in. były dyrektor Ośrodka Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego w Warszawie, naczelnik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz szef Fundacji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!