Polacy zatrzymani za włoskie obozy pracy
Tropili ich polscy i włoscy prokuratorzy. Są podejrzani o to, że - obiecując złote góry - wysyłali niczego nieświadomych ludzi do obozów pracy. Dwaj bracia, właściciele firmy transportowej z Tarnobrzega, zostali zatrzymani przez policję.
- Sąd: Polacy byli niewolnikami
- 16 Polaków skazanych za włoskie obozy pracy
- Polacy niewolnikami na Sycylii
- 1500 Polaków zaginęło we Włoszech
- Polacy wieszają się na truskawkowej plantacji
- Nosisz modne ciuchy? Szyją je niewolnicy...
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
28-letni Przemysław K. i jego o trzy lata młodszy brat Krystian wywozili do Włoch mieszkańców woj. podkarpackiego. Starszemu prokuratura zarzuca udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która handlowała ludźmi. Drugi z braci usłyszy zarzuty jutro. Najprawodpodobniej takie same.
Od 2002 roku, przez cztery lata, bracia wywozili raz w tygodniu Polaków poszukujących pracy. Robotnicy trafiali na włoskie plantacje, gdzie pracowali za głodowe stawki. Byli przetrzymywani w koszmarnych warunkach. Z tego więzienia nie mieli nawet jak uciec. W lipcu zeszłego roku, po międzynarodowym śledztwie, z regionu Apulia uwolniono 119 wykorzystywanych Polaków.
Do tej pory w sprawie włoskich obozów pracy zatrzymanych zostało 28 osób. 15 z nich zostało aresztowanych, przeciwko dwóm skierowano do sądów akty oskarżenia. Śledczy przesłuchali dotychczas 400 osób. Zeznania niektórych są wstrząsające. Świadkowie mówią o przypadkach tajemniczych zaginięć osób, które zbuntowały się przeciwko wyzyskowi. Osoby te zostały najpierw pobite, a potem wywiezione w nieznane miejsce.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!