Polski alpinista zginął podczas wspinaczki na Elbrus, najwyższy szczyt w Rosji. 25-latek miał wypadek na wysokości 4800 m n.p.m. Jego śmierć oficjalnie potwierdziła już polska ambasada w Moskwie.
O śmierci alpinisty poinformowało rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Republice Kabardyjsko-Bałkarskiej, gdzie leży Elbrus. Górę próbowało zdobyć trzech młodych alpinistów z Białegostoku. Jednak w czasie wspinaczki gwałtownie załamała się pogoda. Dwóm Polakom udało się wrócić do bazy, po ich koledze ślad zaginął.
Była to jedna z siedmiu grup, które próbowały zdobyć górę. Elbrus to najwyższa góra w Rosji. Tak naprawdę to wygasły wulkanu o dwóch szczytach - jeden ma wysokość 5642 m n.p.m., a drugi jest o 21 metrów niższy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|