Pseudowolontariusze w domach dziecka
Opiekunem w domu dziecka może być w Polsce każdy. Wystarczy powiedzieć, że nie jest się karanym, a nikt tego nie sprawdzi. I wtedy można zabrać dziecko nawet do domu - pisze DZIENNIK. Tak było z zatrzymanym wolontariuszem ze Szczecina, który wykorzystywał seksualnie wychowanków domu dziecka.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"No bo jak mielibyśmy to zrobić? - pyta Katarzyna Fenik z Fundacji Dzieci Niczyje, która opiekuje się małymi ofiarami przemocy, między innymi pedofilii. "Sprawdzić, czy ktoś był karany? A jeśli to pedofil, który nie był karany? Dopóki dziecku nic się nie dzieje, nie da się opiekuna zweryfikować".
Małgorzata S. z małej miejscowości na południu Polski (woli zachować anonimowość) od dwóch lat regularnie zabiera do domu na święta i niektóre weekendy 5-letnią obecnie Marysię. Co musiała zrobić, żeby zdobyć zaufanie dyrektorki domu dziecka? "Napisałam podanie do sądu" - kwituje. Teoretycznie sąd powinien wysłać kuratorów, którzy porozmawiają z sąsiadami, z kolegami w pracy i samymi zainteresowanymi, czy ci nadają się na opiekunów.
Małgorzata S.: "Sędzia tylko zadzwonił do dyrektorki domu dziecka i zapytał, czy można powierzyć mi dziecko. A dyrektorka, która widziała mnie raz w życiu, powiedziała, że tak. Przy następnej wizycie dostałam Marysię do domu".
I to właśnie wykorzystują pedofile. "Polecają sobie na swoich stronach internetowych domy dziecka jako miejsca, w których dzieci można tulić i jeszcze zrobić dzięki temu dobry uczynek, bo te dzieci potrzebują bliskości" - mówi wzburzony Tomasz Bilicki z Centrum Służby Rodzinie w Łodzi.
Anna Dolecka, dyrektor Domu Dziecka nr 7 w Łodzi, stworzyła własny system bezpieczeństwa: "Wolontariusz nie może zostać z dzieckiem sam, nie kąpie dzieci, do parku chodzą w grupie" - opowiada. Kiedy system zawodzi, zdrowy rozsądek dyrektorów instytucji to jedyne, na czym mogą polegać oddane im pod opiekę dzieci.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!