Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany kolejarz zatrzymał pociąg i samochody

13 października 2007, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słabość do kieliszka nastawniczego z Sokółki narobiła sporo zamieszania. 29-latek upił się z bratem i poszedł spać. A pociąg, który powinien pokierować stał na przejeździe kolejowym. Stały też samochody, które chciały przejechać przez przejazd.

Kiedy do budki dróżniczej zapukał brat kolejarza, od razu na stole pojawiły się butelki. 29-latek w ogóle się przejął tym, że był w pracy i odpowiadał za bezpieczeństwo wielu ludzi.

Mężczyźni wypili tak dużo, że w końcu usnęli. W tym czasie na przejeździe kolejowym utkwił pociąg. Zablokował w ten sposób ruch, ale nie mógł zjechać z drogi. Dróżnik, który miał mu otworzyć ruch spał pijany.

W końcu wezwano policję. Policjanci razem z pracownikami PKP poszli sprawdzić, co dzieje się z nastawniczym. Budka dróżnicza była zamknięta, więc policjanci wyłamali drzwi. W środku zastali beztrosko śpiących mężczyzn.

Sąd może jednak za tą beztroskę surowo ukarać nastawniczego. Grozi mu 5 lat więzienia i dyscyplinarne zwolnienie z pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj