Groźny wypadek pięciolatka na motocyklu
Przejażdżka wyścigowym motocyklem skończyła się tragicznie dla pięciolatka z Czeladzi na Śląsku. 47-letni bytomianin zabrał chłopca na niebezpieczną wycieczkę, nawet nie zakładając mu kasku. W pełnym pędzie motocyklista stracił panowanie nad maszyną i ślizgacz przewrócił się na bok. Chłopiec jest ciężko ranny.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chłopiec siedział na ścigaczu kawasaki za kierowcą. Obaj nie mieli kasków. Śląska policja twierdzi, że motor prawdopodobnie najechał na jakąś przeszkodę.
Chłopca przewieziono do Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. Jego stan lekarze określili jako poważny. Kierowca również trafił do szpitala, ale jego obrażenia są
lżejsze.
Policja ustaliła już, że mężczyzna był trzeźwy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!