Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemka chce od Polski 2,5 mln zł za ziemię

13 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeśli wygra, to będzie początek poważnych kłopotów polskiego skarbu państwa. Agnes Trawny - Niemka, która niedawno odzyskała kilkadziesiąt hektarów i dom na Mazurach, teraz domaga się w sądzie odszkodowania za ziemię, której nie można jej oddać. W kolejce ustawiają się już kolejni przesiedleńcy, których nazwisk nie ma w księgach wieczystych, ale uważają, że należą im się przynajmniej pieniądze.

Proces przed sądem w Olsztynie może mieć olbrzymie znaczenie dla dalszych roszczeń. Za 59 hektarów, które kiedyś należały do jej ojca we wsiach Narty i Witkówek, 70-letnia Niemka żąda od Polski 2,5 mln złotych odszkodowania.

W lutym Trawny odzyskała już kilkadziesiąt hektarów i dom, w którym mieszkają dwie polskie rodziny: Głowackich i Moskalików. Polacy dostali już nakaz eksmisji. Decyzją polskiego Sądu Najwyższego na opuszczenie swojego domu mają półtora roku.

To, że w tej sprawie można było uchronić obie rodziny przed eksmisją, przyznawał nawet Andrzej Jemielita, adwokat Trawny. Gdyby obu rodzinom sprzedano a nie oddano nieruchomości, nie byłoby szans na zwrot majątku. "W księgach wieczystych byliby nowi właściciele, a nie Skarb Państwa. Nie byłoby sprawy" - mówił.

Przed takimi sprawami ma uchronić polskie rodziny ustawa, nad którą pracuje Prawo i Sprawiedliwość. Zobowiąże ona starostów do szybkiego uporządkowania wpisów w księgach wieczystych, tak by zniknęły z nich nazwiska niemieckich właścicieli.

Ale nie ma na razie obrony przed takim zagrożeniem, jakie stwarza nowy proces wytoczony przez Niemkę. W 1970 roku Trawny dostała w spadku 59 ha we wsiach Narty i Witkówek. Gdy wyjechała, ówczesny naczelnik gminy Jedwabno zdecydował, że te tereny przejmie państwo. Utworzono z nich 32 działki i sprzedano. Nowych właścicieli wpisano do ksiąg wieczystych. Zwrot tych 59 hektarów nie jest więc możliwy. Ale Trawny i tak walczy o swoje - żąda od państwa odszkodowania. Jeśli w jej ślady pójdą inni spadkobiercy niemieckich właścicieli, Polskę czeka zalew spraw o wypłatę milionowych odszkodowań.

Trawny wyjechała do Niemiec w 1977 roku. W kraju porzuciła cały majątek, a na granicy polskie obywatelstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj