Strażnicy miejscy zarobią na nas 50 mln zł
Niestety. Po zmianie prawa straż miejska znów może łapać kierowców na fotoradar. I nie łudźmy się, że strażnikom miejskim leży na sercu bezpieczeństwo na drogach. Ustawiają swoje fotoradary w najdziwniejszych miejscach, tylko po to, by skasować mandat - pisze "Fakt".
- Bandyta ze straży miejskiej napadał na banki
- Straż miejska oszukiwała kierowców
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Skądś pieniądze brać trzeba" - przyznaje bez ogródek Jerzy Orzechowski, komendant straży miejskiej w Karlinie pod Kołobrzegiem. Dopiero potem dodaje, że dzięki fotoradarom jest bezpieczniej.
Po co w ogóle strażnikom te urządzenia? - pyta "Fakt". W końcu powinni zajmować się innymi rzeczami: łapaniem pijaków, wandali malujących po murach i osób, które wtykają kierowcom za wycieraczki pornograficzne ulotki. Ale - jak zauważa "Fakt" - taka praca jest niewdzięczna i przede wszystkim nie przynosi zysków.
A tymczasem fotoradar to kura znosząca złote jajka. W Warszawie w ciągu roku jedno takie urządzenie potrafi „zarobić” ponad 1,7 mln złotych. W innych miastach te kwoty są mniejsze, ale i tak średnio jeden fotoradar przynosi strażnikom około 500 tys. zł mandatów. W sumie strażnicy miejscy w Polsce mają około 100 fotoradarów. Daje to więc rocznie gigantyczną sumę 50 milionów złotych.
Dlatego waśnie strażnicy miejscy tak walczyli o prawo do używania fotoradarów. Gdyby chodziło im o bezpieczeństwo, to ustawialiby je tam, gdzie naprawdę szaleją piraci drogowi. I łapali ich bez przerwy całą dobę.
Tymczasem taktyka strażników jest inna. Wybierają szerokie drogi, najlepiej w nocy. Co prawda nikomu nie przeszkadza, że kierowca jedzie wtedy za szybko. Ale fotoradar straży miejskiej robi zdjęcie i za niewielkie przekroczenie prędkości straż inkasuje 100 złotych.
Nic dziwnego, że kierowcy tak się cieszyli, gdy w kwietniu Trybunał Konstytucyjny odebrał SM prawo do dawania mandatów za przekroczenie prędkości. Niestety, nowe przepisy znów im na to pozwalają - pisze "Fakt".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!