Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Mieszkańcy Augustowa też protestują. Ale przeciwko ekologom

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 02:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dwa tysiące mieszkańców Podlasia zablokowały wczoraj drogę tirom przejeżdżającym przez Augustów. "Chcemy budowy obwodnicy!", "Nie ekoterroryzmowi!" - skandowali na krajowej ósemce, którą każdego dnia przejeżdżają cztery tysiące ciężarówek. Inni przed urzędem miasta zbierali podpisy pod petycją popierającą budowę - relacjonuje DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Blokadę rozpoczęto na dwa dni przed 1 sierpnia. Tego dnia skończy się okres lęgowy ptaków w Dolinie Rospudy wpisanej do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Od środy drogowcy mogą w ramach budowy obwodnicy Augustowa pracować w dolinie, czemu sprzeciwiają się ekolodzy i Komisja Europejska.

Mieszkańcy miasta nie wyobrażają sobie jednak, by planowana od 10 lat inwestycja została wstrzymana. Wczoraj podczas blokady drogi krajowej nr 8 nie kryli oburzenia. "To niebezpieczna trasa. Co ma zrobić takie małe dziecko idące do szkoły, kiedy kierowca nie bacząc na jego bezpieczeństwo, przyciska pedał gazu?" - pyta Dorota Będzińska, która z okien swojego mieszkania widzi przejeżdżające ulicą tiry.

"Obwodnica jest nam potrzebna jak powietrze do oddychania. Ekolodzy ze swoimi planami są nam tu potrzebni jak pryszcz na..." - dodaje blokujący ciężarówki Witold Sienkiewicz. 12-letni Rafał Ostrowski z Augustowa był świadkiem wypadku, w którym jego koledzy ze szkoły zostali potrąceni na drodze. Opowiada nam przejęty: "Trafili do szpitala, na szczęście żyją, ale wypadek wyglądał bardzo groźnie".

Część walczących o budowę obwodnicy protestowała z obawy, że do skutku mógłby dojść alternatywny przebieg drogi. To oznaczałoby, że przechodziłaby przez ich miejscowości. Wśród nich był Stanisław Sieńkowski, sołtys Suchej Wsi. "Boimy się, że zostanie zniszczony dorobek naszego życia" - argumentuje.

W Augustowie zwolennicy budowy obwodnicy od zeszłego czwartku przeprowadzają już społeczne patrole. Tropią ekologów i donoszą na nich służbom miejskim i leśnym. Zapowiadają, że na zielonych wyjdą z kosami, widłami, wyjadą traktorami, ale przede wszystkim nie dopuszczą ich na teren budowy.

Leszek Cieślik, burmistrz Augustowa, rozumie ich determinację. Komitet Wspierania Obwodnicy Augustowa wysłał już list do Komisji Europejskiej z prośbą o wyrażenie zgody na inwestycję. "Jeśli nie przyniesie rezultatów, napiszemy następny. Będziemy protestować aż do skutku" - zapowiada przekonując, że mieszkańcy nie mają innego wyjścia, bo walczą o swoje życie.

Komitet skorzystał też z bardziej zorganizowanych form obrony. Od kilkunastu dni placu budowy w rejonie Doliny Rospudy strzeże firma ochroniarska. Jej pracowników można rozpoznać - i wyczuć - z daleka, bo smarują ciała olejkiem waniliowym do ciasta dla ochrony przed komarami.

Teren inwestycji wygląda jak forteca. Ogrodzony jest kolorową taśmą. Nikt nie ma prawa za nią wejść. Pilnujący spisują nawet numery rejestracyjne wszystkich samochodów przejeżdżających obok planowanej budowy.

Kilka dni temu ochroniarze zatrzymali turystkę, która nie zauważyła znaków Budimeksu Dromeksu i weszła do lasu. Kobieta musiała tłumaczyć się funkcjonariuszom policji, których w Augustowie z godziny na godzinę jest coraz więcej. Jedno jest pewne, to na razie tylko rozgrzewka. Prawdziwej bitwy wszyscy oczekują 1 sierpnia. I mieszkańcy, i ekolodzy twierdzą, że racja jest po ich stronie.

Karolina Pliszka
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «