Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Utopiła się z miłości do dziewczyny

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 02:05 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kobieta z miłości może zrobić wszystko... Nawet utopić się w rzece. Izabela J. skoczyła do wody, bo pokłóciła się ze swoją dziewczyną. Nie widziała sensu bycia z nią, ale nie chciała żyć sama. Wybrała śmierć.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Iza i Zosia od roku były parą. "Nie obnosiłyśmy się z tym. Wprawdzie często się kłóciłyśmy, ale nie mogłyśmy bez siebie żyć" - opowiada "Faktowi" Zosia. "Nie wiem, co ja teraz zrobię bez Izki" - kryje twarz w dłoniach kobieta.

Tragedia wydarzyła się w niedzielę nad ranem w Pile. Dziewczyny wracały z dyskoteki. Obie były podchmielone. Wszystko było w porządku do momentu, gdy były same. Ale po drodze odwiedziły kolegę. Zosia podejrzewała, że Iza chce ją zdradzić, może nawet zostawić. Potraktowała go jak rywala.

"Strasznie się pokłóciłyśmy. Na siłę musiałam wyciągać od niego Izkę. Doszło między nami do szarpaniny. Przyjaciółka uderzyła mnie w twarz, ja jej oddałam, a potem..." - Zosi trudno mówić o koszmarze, który przeżyła.

Iza zeszła do rzeki Gwdy. Powiedziała: "żegnaj" i zanurzyła się w wodzie. "Zaczęłam krzyczeć, żeby do mnie wróciła, ale porwał ją prąd. Natychmiast zadzwoniłam na policję" - przeżywa Zofia.

Funkcjonariusze szukali Izy dwa dni. Na próżno. Dopiero przechodnie zauważyli we wtorek jej ciało zaczepione o metalowy pręt przy brzegu rzeki. Do wtorku Zosia miała cień nadziei, że jej przyjaciółka jednak żyje. Załamała się. "Nadal myślę, że ona zaraz wróci i się do mnie przytuli" - płacze za ukochaną.

Iza już wcześniej dwukrotne próbowała popełnić samobójstwo, ale Zofia ją uratowała. Tym razem nie udało się. "Nie mogę sobie wybaczyć, że nie wskoczyłam do wody, że pozwoliłam jej się utopić. To będzie we mnie na zawsze" - mówi "Faktowi".

Rodzice Izy dowiedzieli się o jej śmierci dopiero od policji. "To było takie dobre dziecko. Wiem, że mieszkały razem z Zosią i były ze sobą bardzo związane. Pogodziłam się już z tym, ale nie mogę pogodzić się z jej śmiercią" - ociera łzy Wiesława J., mama Izy.

Dlaczego Izabela targnęła się na życie? To tajemnica, którą zabrała do grobu. Jej matka wyjawiła jednak dziennikarzom "Faktu", że dziewczyna była w ciąży. To prawdopodobnie dziecko, które nosiła pod sercem, stało się powodem kłótni pomiędzy partnerkami. Na pewno było dowodem zdrady. Zdrady, której nie mogła znieść Zofia i z której ciężarem nie mogła się uporać Izabela.

Dominika Stawińska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «