Episkopat podzielony ws. o. Rydzyka
Obradujący w sobotę na Jasnej Górze biskupi diecezjalni nie odnieśli się bezpośrednio do kontrowersyjnych wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka Jednak, jak dowiedział się nieoficjalnie DZIENNIK, po długiej i burzliwej dyskusji zdecydowali o podjęciu konkretnych kroków wobec założyciela toruńskiej rozgłośni, choć ich nie ujawnili. Jak ustaliliśmy, na razie sprawa będzie rozwiązywana na linii Episkopat - zakon redemptorystów.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spotkanie na Jasnej Górze było pierwszym zgromadzeniem biskupów po ujawnieniu taśm, na których o. Rydzyk nazywa prezydenta oszustem, jego żonę czarownicą, i pozwala sobie także na antysemickie komentarze. Oczekiwanie, że stanowisko w tej sprawie zajmie Episkopat, było bardzo duże. Szczególnie po tym, jak zwierzchnicy zakonni ojca dyrektora uznali, że takie wypowiedzi nie są powodem do zdyscyplinowania go.
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad ujawniły się wśród hierarchów duże rozbieżności, jakie przyjąć stanowisko wobec kontrowersyjnych wypowiedzi założyciela Radia Maryja. Abp Tadeusz Gocłowski mówił, że „jeśli rozwiązanie problemu łączy się z odejściem o. Rydzyka, to powinien się takiej decyzji podporządkować”.
Diametralnie odmienną opinię sformułował abp Sławoj Leszek Głódź, który stwierdził: „na dzień dzisiejszy nie istnieje problem Radia Maryja”. Już w trakcie obrad przewodniczący Episkopatu abp Józef Michalik ujawnił, że w sprawie Radia Maryja „nie wchodzi w rachubę jakiś jeden sposób załatwienia tej sprawy”. Dodał, że biskupi nie będą zajmować się taśmami zawierającymi kontrowersyjne wypowiedzi, bo nie ma potwierdzenia, czy są prawdziwe. Jednocześnie ujawnił, że biskupi podejmą działania, jednak nie należy się spodziewać jakiś kroków dyscyplinarnych.
W tym samym czasie gdy obradowali biskupi, o. Rydzyk wraz z prowincjałem redemptorystów o. Zdzisławem Klafką spotkał się w Warszawie z Zespołem Wspierania Radia Maryja. W oświadczeniu w obronie rozgłośni Zespół napisał m.in. „Radio Maryja bardzo dobrze wpisuje się w program duszpasterski nakreślony przez Episkopat Polski”.
Rąbka tajemnicy, jak wyglądała dyskusja biskupów na temat Radia Maryja, ujawnił sekretarz generalny Episkopatu bp Stanisław Budzik. "Dyskusja miała charakter pogłębiony i merytoryczny, pełen poważnej troski o stan mediów katolickich w Polsce i misję ewangelizacyjną Kościoła" - mówił KAI po obradach.
Te bardzo ogólne sformułowania i brak odniesienia do „taśm” zostały odebrane przez komentatorów jako kolejny brak reakcji naszych hierarchów na nieprawidłowości związane z o. Rydzykiem. "Radio Maryja jest niewątpliwie rozgłośnią zajmującą się ewangelizacją świata, ale pomysł na jej realizację jest co najmniej dyskusyjny. Jak widać, ta pierwsza wartość jest dla polskich biskupów ważniejsza" - nie krył rozczarowania postawą biskupów ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”.
Z naszych informacji wynika, że w czasie kilkugodzinnej dyskusji na rozstrzygnięcie problemu Radia Maryja bardzo naciskał prymas Polski kard. Józef Glemp i kard. Stanisław Dziwisz. Największy niepokój hierarchów wzbudza agresywny język używany w niektórych audycjach rozgłośni oraz jej zaangażowanie w bieżącą politykę. Jak ustaliliśmy na razie sprawa będzie rozwiązywana na linii Episkopat - zakon redemptorystów w Polsce, a potem, jeśli zajdzie potrzeba, w Rzymie.
O tym, że na sobotnim spotkaniu biskupów mogły zapaść przełomowe decyzje, świadczy zadowolenie, jakiego nie krył po jego zakończeniu jeden z największych krytyków nieprawidłowości związanych z Radiem Maryja abp Tadeusz Gocłowski. Choć w rozmowie z nami nie nie chciał zdradzić żadnych szczegółów, jednak stwierdził: „zdecydowana większość biskupów diecezjalnych jest za tym, aby ten problem rozwiązać”.
Nasze informacje potwierdzają mocne sformułowania znajdujące się w słowie biskupów ogłoszonym w niedzielę. Napisali m.in., że „język polityka a zwłaszcza chrześcijanina i
kapłana nie może być językiem nienawiści i agresji”. Zdaniem prezesa KAI Marcina Przeciszewskiego słowa te odnoszą się do założyciela Radia Maryja, choć biskupi umieścili je w
szerszym kontekście, bowiem to, co mówią do środowiska Radia Maryja, dotyczy wszystkich mediów katolickich w Polsce.
Rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch zapowiedział, że sprawa Radia Maryja nie została przez biskupów zamknięta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!