Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Dekalog rodziców pierwszoklasisty

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 02:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Już 3 września 376 tys. dzieci z całej Polski, o 4 tys. mniej niż w zeszłym roku, rozpocznie naukę w pierwszej klasie podstawówki. DZIENNIK zapytał ekspertów, jak pomóc dziecku pokonać pierwszy poważny stres w życiu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Przeraża mnie to, że w szkole będę miał więcej zajęć niż zabawy - wyznaje z przejęciem Olek Stańczak, tegoroczny pierwszoklasista. "Ale nie boję się tak bardzo, bo moi koledzy z zerówki będą ze mną chodzić do klasy" - pociesza się Olek.

Rzeczywiście, dla dziecka pierwsze dni szkoły są ogromnie stresujące. Psycholodzy radzą, by jeszcze przed początkiem roku wyjaśnić pierwszakowi główne różnice między zerówką a podstawówką.

"Im więcej zostanie powiedziane na początku, tym łatwiej będzie pierwszakowi odnaleźć się w nowym otoczeniu" - mówi psycholog dziecięcy Monika Dreger.

Mama Olka Monika Kanios-Stańczyk rozmawiała z synem nawet o przemocy i narkotykach w szkole. Ustaliła, że wszystko, co go zaniepokoi, ma zgłaszać nauczycielce. Była też z synem w szkole, do której będzie chodzić. "Przejrzeliśmy wszystkie podręczniki i Olek stwierdził, że nie są takie straszne" - opowiada.

Warto też poinformować nauczyciela, czy dziecko chodziło do przedszkola. "Dzięki tej wiedzy pedagog wie, w jaki sposób rozmawiać z uczniem" - tłumaczy Małgorzata Stankiewicz, nauczyciel nauczania zintegrowanego ze Społecznej Szkoły Podstawowej nr 23 w Grodzisku Mazowieckim. Dzieci, które chodziły do przedszkola, są spokojniejsze i mniej boją się szkoły.

Dużej grupie dzieci największą trudność sprawia jednak poddawanie się rygorom i ocenom. Nie są do tego przyzwyczajone. "Dlatego trzeba uświadomić im, że w szkole nie zawsze jest dobrze, że czasem zdarzają się złe chwile i nie ma się czym denerwować" - mówi Monika Dreger.

Dziecko musi wiedzieć, że w szkole będzie rozliczane i oceniane ze swoich obowiązków. "Uczeń musi mieć jednak pewność, że nauczyciel stoi po jego stronie. Nie może oceny utożsamiać z uwagą czy karą" - mówi Małgorzata Stankiewicz.

Nauczyciel powinien więc wytłumaczyć pierwszakom, że ocena ma wymiar pozytywny, nie negatywny. Jeżeli dziecko chce dostać wyższą ocenę, musi jeszcze nad daną rzeczą popracować, wbrew pozorom dzieci to motywuje do dalszej pracy. Należy im wytłumaczyć, że nie muszą być świetne we wszystkim, że zdążą się wszystkiego nauczyć, bo właśnie po to jest szkoła.

Może nadejść jednak dzień, kiedy dziecko oznajmi nam: "Nie idę do szkoły", "Brzuch mnie boli", "Nikt mnie tam nie lubi", "Nic mi się nie udaje" itp. Taki sygnał powinien skłonić rodziców do poważnej rozmowy z dzieckiem. Przyjacielska pogawędka spowoduje, że łatwiej będzie mu się otworzyć. Rodzice powinni pozwolić maluchowi swobodnie się wygadać. - Szczera rozmowa jest receptą na wszystko - zaleca Monika Dreger.

Anna Dziedzic
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «