Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

CBA: Zabrać śledczym sprawę Sobiesiaka

2010-06-22 | Ostatnia aktualizacja: 23:49 | Komentarze: 1 | skomentuj
CBA: Zabrać śledczym sprawę Sobiesiaka

CBA: Zabrać śledczym sprawę Sobiesiaka Fot. Paweł Supernak / Polska Agencja Prasowa

Szef CBA Paweł Wojtunik prosi prokuratora generalnego o przeniesienie śledztwa w sprawie interesów Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu poza Dolny Śląsk. Po co? By uniknąć podejrzeń o powiązanie oskarżycieli z bohaterami afery. Sprawa budowy w Zieleńcu dotyczy wielu lokalnych urzędników i samorządowców z Dolnego Śląska.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Śledztwo w sprawie interesów Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu stanęło w miejscu. Szef CBA chce przekonać Andrzeja Seremeta, by ten odebrał sprawę prokuraturom z Dolnego Śląska – dowiedział się nieoficjalnie DGP ze źródeł zbliżonych do Biura.

Dolnośląskie prokuratury przesyłają między sobą akta śledztwa tego. Powód? Oskarżyciele są personalnie powiązani z lokalnymi urzędnikami z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy są w zainteresowaniu prowadzących śledztwo. Postępowanie dotyczy także także polityków Platformy z tego regionu, w tym byłego szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego.

Od początku 2008 roku delegatura CBA we Wrocławiu rozpracowywała interesy Ryszarda Sobiesiaka i jego wspólników. Jeden z wątków operacji dotyczył firmy Winterpol, kontrolowanej przez króla hazardu. Spółka budowała wyciąg w Zieleńcu. Firma Sobiesiaka wycięła państwowy las, zanim uzyskała na to formalną zgodę. Zgodnie z procedurami Winterpol o pozwolenie na budowę mógł zacząć się starać dopiero w marcu 2009 roku. Ale wyciąg zaczął działać trzy miesiące wcześniej – w Wigilię Bożego Narodzenia 2008 roku. Inwestycją Sobiesiaka interesował się osobiście Chlebowski.

Niespełna rok później śledztwo w tej sprawie rozpoczęła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Zajęła się nim grupa oskarżycieli z wydziału śledczego. W marcu udało im się przedstawić zarzuty niedopełnienia obowiązków Kazimierzowi W., szefowi nadleśnictwa Zdroje. Ale od tego momentu śledztwo stanęło w miejscu.

Na początku czerwca oskarżyciele niespodziewanie stwierdzili, że nie chcą już badać interesów Sobiesiaka w Zieleńcu. Wrocławska Prokuratura Apelacyjna przeniosła śledztwo do prokuratury w Legnicy. – Przyczyny są tajne – twierdzi Elżbieta Czerepak, rzecznik wrocławskiej apelacji. Do Legnicy akta dotarły dopiero w ubiegłym tygodniu. Prokurator, który dostał tę sprawę, jeszcze nie zaczął nad nimi pracować. – To jest bardzo obszerny materiał, musimy się z nim zapoznać – tłumaczy Joanna Sławińska-Dylewicz z legnickiej prokuratury.

>>>Czytaj dalej>>>

Maciej Duda
Źródło: dziennik.pl
12następna »
Wypowiedzi: 1
  • ~lewe prawo2010-08-27 09:59

    Ja proponuję przenieść sprawę Sobiesiaka do prokuratury w Przemyślu, tam babcia z dziadkiem za wyrąb gałązek w Birczy na wartość 13 zł.niezwłocznie została ukarana przez sąd w imieniu Rzeczypospolitej. Czy " Mała Moskwa"podlega innej jurysdykcji?

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «