Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Po pierwsze: żeby pacjent nie szkodził

2010-08-24 | Ostatnia aktualizacja: 06:21 | Komentarze: 5 | skomentuj
Po pierwsze: żeby pacjent nie szkodził

Po pierwsze: żeby pacjent nie szkodził Fot. Adam Ciereszko / Polska Agencja Prasowa

Lekarze chcą się bronić przed pacjentami, bo ci krzyczą, obrażają, a nawet biją. Ponieważ nikt nie chce stanąć po stronie medyków, oni powołują samoobronę. Powstanie Biuro Praw Lekarza przy Naczelnej Radzie Lekarskiej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

- Nie ma nocnego dyżuru bez przekleństw, oskarżeń czy jakichś przepychanek - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" dr Maciej Hamarkiewicz z Naczelnej Rady Lekarskiej. Ale myliby się ten, który sądziłby, że lekarzy atakują tylko pacjenci. Robią to też ich bliscy. - Nie można zakazać osobom towarzyszącym przebywania na terenie szpitala. Zabrania tego ustawa o prawach pacjenta. No i rzecznik praw pacjenta w randze ministra - bezradnie rozkłada ręce dr Hamankiewicz.

Zakaz taki oczywiście rozwiązałby problem lekarzy. Nikt zbędny nie pałętałby się po szpitalach, a pacjenci nie mieliby się komu poskarżyć na arogancję czy nieróbstwo personelu. Chorzy pozostawaliby do wyłącznej dyspozycji ludzi w białych fartuchach. Powoływanie lekarskiego rzecznika dziwi Adama Sandauera, przewodniczącego Stowarzyszenia Pacjentów "Primum Non Nocere".

- Lekarz jest zawodem zaufania publicznego i jako taki podlega krytyce społecznej. Jeśli krytyka przybiera formę agresji i odbywa się poza prawem, to od tego powinna być policja, a nie rzecznik lekarza - mówi Sandauer. - Przy izbach lekarskich działają sądy lekarskie, które dają korporacji prawo orzekania i rozstrzygania o konfliktach między lekarzami a resztą społeczeństwa - dodaje.

Ale lekarze nie poprzestaną na rzeczniku, aby zbadać skalę przemocy, chcą powołać grupę roboczą, w skład której wejdą policjanci oraz członkowie naczelnej rady. Ma opracować system prewencji, np. wprowadzić do szpitali monitoring.

Lekarze muszą jednak dokładnie wiedzieć, w których miejscach kamery będą zainstalowane. W przeciwnym razie mogą się stać bohaterami filmów, które potem emitować będzie policja, CBA czy prokuratura. Dla wielu lekarzy niekontrolowany monitoring okazał się przecież gwoździem do zawodowej trumny i początkiem życia bez białego kitla.

Daniel Rupiński
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 5
  • ~kinga2010-09-27 11:15

    Lekarze często lekceważą pacjentów i ich poniżają. Pijani pacjenci nie mają żadnych praw, można ich traktować jak śmieci. Może agresja to przejaw bezradności!

  • ~gips2010-08-25 18:10

    Co ma człowiek zrobić jak niektóre barany np Dk.koperta w prost sugerują prywatne leczenie na Państwowym sprzęcie bo Państwowe nie pomaga...
    i jeszcze te durne opląty to ja pier...le płacić sklatki chorobowe bo nie dosyć ze nie mogę znaleźć chirurga -naj wcześniej za 4 miece to jeszcze za wszystko muszę płacić i jeszcze takie sogestie ...jak nie podoba sie im to niech zagranice spieprzaja buce jedne i niech ich wszystkie zęby bolą .

  • ~wróżka2010-08-25 10:14

    Wczoraj po półrocznym wyczekiwaniu na termin udałąm się z wnukiem do specjalisty do "renomowanego niepublicznego szpitala"O dziwo wskazówki przy rejestracji były na tyle niejasne, że okazało się, że nie mają zarejestrowanego takiego pacjenta ani tydzień w cześniej ani później. Skierowano do specjalisty pytać. Po konsultacji z matką dziecka okazało się, że rejestrowała go telefonicznie i szpital zakwalifikował go na wstępną wizytę do innego specjalisty. Kolejka do niego 15 osób i po co ? a po to aby ten sam specjalista w ciągu pół godziny przyjął 15 pacjentów i wypisał skierowanie - bez badania - na zabieg. Kolejny raz stanie w rejestracji i termin na zabieg za miesiąc. Specjalista zaliczył 15 pacjentów i weźmie za to kasę bo wypisał 15 skierowań a pacjent nadal czeka.

  • ~MKOBAK20102010-08-25 09:56

    BARDZO CZĘSTO LEKARZE (NA SZCZĘŚCIE NIE WSZYSCY) LEKCEWAŻĄ PACJENTA:
    - unikają dawana skierowań na specjalistyczne badania (nawet o morfologię raz na kilka lat nie można się doprosić)
    - często traktują pacjenta jak uciążliwego natręta, który prosi o pomoc,
    A do tego kolejki, oczekiwania na zabiegi lub badania, strach o własne zdrowie, doprowadza to ludzi do furii.
    MOŻE TO TAKŻE WINA SYSTEMU ZDROWIA: BRAK KASY NA LECZENIE.

  • ~maouam2010-08-25 09:24

    Ten artykuł jest skandaliczny. Sfrustrowany autor wylewa kubeł jadu na wszystkich lekarzy w tym kraju. Stwierdzenia: "Nikt zbędny nie pałętałby się po szpitalach, a pacjenci nie mieliby się komu poskarżyć na arogancję czy nieróbstwo personelu", czy "Lekarze muszą jednak dokładnie wiedzieć, w których miejscach kamery będą zainstalowane. W przeciwnym razie mogą się stać bohaterami filmów
    , które potem emitować będzie policja, CBA czy prokuratura." nie powinny się znaleźć w poważnym dzienniku to teksty godne szmatławców, które są zwykłymi pomówieniami.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «