Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Artyści idą na krwawą wojnę o swoje zyski

2010-09-09 | Ostatnia aktualizacja: 06:48 | Komentarze: 10 | skomentuj

Ponad tysiąc procesów rocznie wszczynanych jest przez stowarzyszenia reprezentujące twórców o tantiemy. Walczą o pieniądze z kablówkami, nadawcami telewizyjnymi, właścicielami dyskotek, dystrybutorami czy wydawcami prasy. Eksperci są zgodni: tantiemowa wojna nie ucichnie, nawet gdy wejdzie w życie nowa ustawa o prawie autorskim.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że proces, jaki Stowarzyszenie Filmowców Polskich wytoczyło firmie Monolith Video, zostanie wznowiony po ustaleniu liczby egzemplarzy filmów na DVD i VCD, jakie firma wprowadziła do obrotu. To pozwoli oszacować, ile pieniędzy w postaci tantiem powinna zapłacić za dystrybucję około 65 tytułów. Były wśród nich takie hity, jak “Psy”, “Haker”, “Triumf Pana Kleksa” czy “Piłkarski Poker” , sprzedawano je jako inserty do gazet lub samodzielnie.

– Autorzy reprezentowani przez stowarzyszenie nie dostali za nie żadnego wynagrodzenia – mówi prawnik Wojciech Kulis, reprezentujący SFP. I szacuje, że zebrało się tego kilkaset tysięcy złotych. Sądowa batalia trwa od trzech lat.

Podobnie dzieje się z setkami podobnych spraw. Sam ZAiKS, największa i najbardziej zaprawiona w bojach organizacja, plasująca się na 16. miejscu wśród podobnych podmiotów na świecie, rocznie wszczyna ponad 900 procesów. – Pozywamy właścicieli restauracji, wydawców prasy, telewizje kablowe i kina – wylicza Anna Biernacka z ZAiKS-u.

Wedle tabeli opublikowanej na stronie ZaiKS-u wynika, że organizacji trzeba płacić 3,84 proc. ceny zbytu płyty DVD czy CD za polski i 1,4 proc. za zagraniczny film. – Wielu się uchyla – mówi Biernacka. Ale jest i druga strona medalu. – Organizacje te dublują się, działając na tych samych polach. I często naginają przepisy do własnych potrzeb – mówi Robert Małecki, reprezentujący m.in. Monolith Video.

Organizacji zbiorowego zarządzania jest w Polsce 14. Nie wystarczy porozumieć się z jedną. Chcąc skorzystać z utworu, np. filmu, trzeba podpisać umowę z kilkoma stowarzyszeniami – np. reżyserów, aktorów, muzyków etc. A co więcej – za użytkowanie jednego utworu płacić każdemu z nich. Przychody organizacji zbiorowego zarządzania za 2007 rok wyniosły 449 ml zł.

Barbara Sowa
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »
Tagi: ZAiKS, tantiemy
Wypowiedzi: 10
  • ~Monika2011-01-21 08:03

    do myślącej inaczej - nie podatnicy utrzymują ZAiKS, tylko twórcy, chronieni przez tę organizację. ZAiKS pobiera od nich prowizję za ochronę praw.

  • ~fan2010-09-10 17:54

    Zibi a jak żenisz się z kobietą to inni też z nią mogą współżyć ?
    Są dobra materialne jak odtwarzacz CD i dobra intelektualne jak muzyka, film.
    Mylisz fizyczny nośnik z samą "twórczością"

  • ~viki2010-09-10 17:43

    Śmieszne jest to, że jedziecie po artystach, których tak chcecie słuchać ... Nie lubicie ich to sami sobie grajcie na gitarze... i śpiewajcie ... Nikt wam nie każe słuchać muzyki ludzi, których nie szanujecie.
    @Zibi
    "Tzw. artysta" utrzymuje się z koncertów i sprzedaży płyt po części. Resztę skubią koncerny fonograficzne i ZAiKSy ...
    Nie chcesz płacić, nie słuchaj komercyjnej muzyki, słuchaj muzyki darmowej, np z Jamendo.
    Jeśli robisz inaczej to kogoś okradasz... czy artystę, czy firmę to już inna sprawa. Takie mamy aktualnie prawo. Miej tego świadomość...

  • ~Zibi2010-09-09 11:37

    Tzw. artysta powinien utrzymywać się z koncertów i sprzedaży płyt. Jest dobry i się podoba ludziom, to dużo koncertuje i sprzedaje płyt. Puszczanie muzyki w rozgłośniach radiowych, prezentowanie teledysków w stacjach telewizyjnych, singli w dyskotekach i infromowanie o artyście, to formy promocji. Każdy taki śpiewak czy grajek powinien się cieszyć, że jest promowany. I jeszcze słów kilka do nie jakiego "viki": a jak kupujesz odtwarzacz płyt CD to płacisz później danej firmie za używanie go ? Może jeszcze będziemy płacić za słuchanie muzyki w samochodzie, co ? Albo za śpiewanie przy goleniu ? Dj kupując płyty w agencji, kupuje je z prawe do publicznego odtwarzania. Już przy zakupie płaci ten haracz. To dlaczego jeszcze dyskoteka, która zatrudnia DJ-a ma płacić ponownie ? Jak kupujesz bilet na przejazd tramwajem, to płacisz jeszcze dodatkowo, że nim jedziesz ?

  • ~wvr2010-09-09 11:16

    Najgorsze, że to nie artyści ale "stowarzyszenia reprezentujące twórców " - ciekawe ile z tej kasy trafia do kieszeni twórców, a ile idzie na urzedasów i innych takich...

  • ~Teatr2010-09-09 10:22

    Trzeba im zainstalować kasy fiskalne jak wszystkim pozostałym polakom.A co to mają inne żołądki choć jak sami twierdzą wolno im więcej .Więcej czego ? jeść to i papieru toaletowego więcej używać.

  • ~ziberek2010-09-09 09:45

    Te prawa autorskie to chora rzecz. Jeśli kupię płytę legalną to powinienem mieć możliwość ją "puszczać gdzie chcę i kiedy chcę i nie ważne czy to jest sklep, salon fryzjerski czy dyskoteka. Tzw artysta ją sprzedał i koniec, już ta rzecz od tego momentu nie jest jego własnością. To tak jakby konstruktor i producent np odkurzacza po jego sprzedaniu domagał się od np fryzjera opłaty za jego urzywanie w zakładzie. Może wreszcie ktoś utemperuje pazerność tej bandy nierobów bo niebawem każą sobie płacić za to że ludzie oglądają się za nimi na ulicy. Czy ktoś zdaje sobie sprawę z tego jakie ci tzw twórcy mają prztwileje podatkowe?

  • ~viki2010-09-09 09:38

    najlepiej żeby wszystko za darmo rozdawali, nie? Po chleb tez idziesz do piekarza, bierzesz i nie płacisz? Swoją pracę tez za darmo rozdajesz? Nie masz pieniędzy, nie jesz kawioru tylko kaszankę.

  • ~greg2010-09-09 09:00

    powinna być jedna organizacja ściągająca ten haracz

  • ~myśląca inaczej2010-09-09 08:22

    Artyści, najbardziej pazerna, uprzywilejowana, narzekająca grupa zawodowa. Rozpieszczeni przez komunę , nazywają się gwiazdami i żądają potężnej forsy - ciągle więcej i więcej.
    Efekty ich pazerności to - w radio łomot angielsko języczny, fryzjerka, sklepikarka i nie tylko zlikwidowała odbiornik radiowy i telewizyjny.
    W szkole nie ma dyskotek no bo kto będzie załatwiał rozliczenia z ZaiKS-em.
    Żenujące, a kto utrzymuje ZaiKS - czy nie my podatnicy?

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «