Materiały wybuchowe, broń i narkotyki w Bytomiu
Używany w górnictwie materiał wybuchowy metanit, kilka sztuk broni, a także 8,5 tys. porcji amfetaminy znaleźli bytomscy policjanci w jednym z garaży w tym mieście. Aresztowano dwóch mężczyzn, którzy wynajmowali garaż.
- Obrabował bank, bo potrzebował na dopalacze
- Polowanie na fałszywą rezydentkę biura podróży
- Podpalił hotel, bo nie miał pieniędzy
- Nielegalne programy i pliki na Politechnice Śląskiej
- Nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy
- Policja tropi plantacje konopi na Dolnym Śląsku
- Wieźli w samochodzie kilogram kokainy
- CBŚ zlikwidowało fabrykę amfetaminy
- Wielki przemyt amfetaminy. Za półtora miliona!
- CBŚ zlikwidowało narkotykowe laboratorium
- Kokaina zamiast słodyczy. Rekordowy przemyt
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecznik bytomskiej policji aspirant sztabowy Adam Jakubiak ujawnił w piątek, że funkcjonariusze zajmujący się przestępczością samochodową zainteresowali się jednym z garaży przy ul. Arki Bożka. Tam właśnie zatrzymali 27 i 36-latka, którzy wynajmowali garaż.
W garażu funkcjonariusze odnaleźli 13 lasek metanitu - materiału wybuchowego wykorzystywanego w górnictwie, a także spłonki i zapalniki służące do detonacji. Był tam też karabin - samopał z zamontowaną lunetą i tłumikiem, pistolet, również wyposażony w tłumik, pistolet gazowy, ostra amunicja i kominiarki.
Poza bronią w garażu było też ponad 8500 dilerskich działek amfetaminy, wagi elektroniczne i woreczki strunowe do porcjowania narkotyków. Zabezpieczono również komputery pokładowe pochodzące z różnych marek samochodów.
"Śledczy wyjaśniają skąd pochodzi broń oraz materiały wybuchowe, a także do jakich celów miały one służyć i czy nie były użyte wcześniej do popełnienia przestępstw" - powiedział Jakubiak. Obaj zatrzymani usłyszeli już zarzuty nielegalnego posiadania broni oraz znacznej ilości narkotyków.
Jak dodał rzecznik, zatrzymani mężczyźni byli już wcześniej notowani przez policję, ale nigdy za tak poważne przewinienia. Teraz grozi im kara do ośmiu lat więzienia. Jeszcze w piątek sąd ma zdecydować, czy zostaną aresztowani.
Źródło: PAP
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!