IPN zajmie się Krzywonos. "Mam to w nosie"
Gdański IPN zajmie się sprawą pobicia przed prawie 30 laty Henryki Krzywonos. Po pobiciu przez milicję bądź SB, do którego doszło na początku lat 80., działaczka opozycji straciła dziecko. Sama Krzywonos ma dużo obiekcji. "Nie mam zaufania do IPN. To, co się w IPN dzieje, to się w głowie nie mieści. Dla mnie mogą grzebać, szukać, robić cuda, ja mam to w nosie" - powiedziała dodając, że w tej chwili uważa, iż "IPN należy do PiS".
- PiS zdecydowanie odmawia Krzywonos
- Legenda Krzywonos to kłamstwo? "Nie będę się tłumaczyć"
- Pani senator Krzywonos? PO by chciała
- Krzywonos królową internetu!
- Krzywonos: Solidarność to nie naszywka na spodniach
- "Krzywonos konsultowała się z Tuskiem"
- Owacja dla Kaczyńskiego. Furia Krzywonos
- IPN proponuje zagrać w Bitwę o Anglię
- "Śniadek jedynym kandydatem? To byłoby tragiczne"
- Trybunał zdecydował. Wałęsa idzie do IPN
- IPN ponownie umorzył sprawę śmierci opozycjonisty
- Krzywonos: Nie zaprosiłabym Jaruzelskiego
- Kowalczyk i Krzywonos. Oto Ludzie Roku według „Wprost”
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z prośbą o zbadanie sprawy pobicia Krzywonos zwróciła się do gdańskiego pionu śledczego IPN Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Dyrektor Komisji Dariusz Gabrel powiedział, że postępowanie sprawdzające w tej sprawie zostało wszczęte z urzędu po doniesieniach medialnych. "Miał miejsce fakt medialny: pani Krzywonos powiedziała, że utraciła dziecko w wyniku pobicia i to jest weryfikowane" - powiedział Gabrel.
Szef pionu śledczego gdańskiego IPN Maciej Schulz powiedział, że podlegli mu śledczy mają trzy miesiące na przeprowadzenie czynności w ramach postępowania sprawdzającego. W jego trakcie zapadnie decyzja, czy zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie.
Sama Krzywonos, która dowiedziała się o postępowaniu, ma dużo obiekcji. "Nie mam zaufania do IPN. () To, co się w IPN dzieje, to się w głowie nie mieści. () Dla mnie mogą grzebać, szukać, robić cuda, ja mam to w nosie" - powiedziała dodając, że w tej chwili uważa, iż "IPN należy do PiS".
Zapytana o to, czy mimo braku zaufania do IPN pomoże śledczym z Instytutu w ustaleniu sprawców pobicia, Krzywonos powiedziała, że musi przemyśleć sprawę i naradzić z mężem.
W rozmowie z PAP Krzywonos nie pamiętała, w którym dokładnie roku doszło do pobicia. "W 1983 albo w 1984" - powiedziała. Dodała, że nie zna nazwisk ludzi, którzy ją pobili. "Ja nawet nie pamiętam specjalnie ich twarzy" - powiedziała Krzywonos dodając, że nie byli to młodzi ludzie.
Na pytanie, czy chciałaby, aby sprawcy jej pobicia zostali ukarani, Krzywonos powiedziała, że w tej chwili nie zależy jej na tym, by kogokolwiek karać. "Nie jestem mściwa. Czasy się zmieniły. Ci ludzie, którzy to zrobili, pewnikiem są już starzy" - powiedziała.
Henryka Krzywonos w czasach PRL była działaczką opozycji. 15 sierpnia 1980 roku zatrzymując tramwaj, którym kierowała, najprawdopodobniej rozpoczęła strajk pracowników gdańskiej komunikacji miejskiej. W tym czasie Krzywonos weszła też do prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, a 31 sierpnia 1980 roku złożyła podpis pod Porozumieniami Sierpniowymi.
W stanie wojennym Krzywonos starała się pomagać internowanym. Ją samą także dotknęły represje, straciła pracę, nie mogła znaleźć nowej. W 1986 roku przeszła operację nowotworu. Po poznaniu swojego drugiego męża, Krzysztofa Strycharskiego, małżeństwo zdecydowało się adoptować dziecko, a później zaopiekowało się osieroconym synem sąsiadki. Wkrótce do rodziny dołączyła siódemka rodzeństwa, a za nimi - kolejna trójka dzieci.
Źródło: PAP


























~Polak2011-04-13 17:32
A ja mam zaufanie do IPN własnie dlatego, że należy do PIS!!!
~nerisb2011-03-22 15:14
Pani Henryko! Hech Pani bimba na ten przedziwny IPN.
~remi2010-09-28 02:37
jarek w kampani wyborczej również stracił pamięć podobno przez leki nawet pobratał się z rosjanami a nikt mu ******** nie spuścił dziwne co
~koska2010-09-27 09:18
Też straciłam dziecko i doskonale do końca życia pamietam kiedy to było, a ona nie to jest dla mnie bardzo dziwne
~remi2010-09-26 22:06
kaczorki zawsze siali nienawiść dowody to nominacja premiera tuska,negowanie wyniku wyboru pana komorowskiego na prezydenta . a co wyrabiali w kancelri prezydenta wałęsy . pani krzwonos stworzyła rodzine dla sierot a jarek miga się co ponim zostanie tylko pomniki brata
~kornik2010-09-26 17:23
Taką samą prawdę niesie twój wpis ~pisarz na 102,
jak prawdziwe były przygody załogi czołgu Rudy 102.
Jak to dziwnie się układa że ci, którzy walczyli z komuną, a teraz bratają się z Kiszczakiem, Jaruzelskim ich agentami, to ludzie obecnie wielbieni,
a ci którzy nigdy nie zdradzili Solidarności są w mediach opluwani.
Czy Polska jest jeszcze wolnym krajem?
~pisarz na 102..2010-09-26 16:50
No to co??? juz Kaczynski zmienil histroie tamtych czasow. IPN to zaklamana Organizacja. Tak klamali o Powstaniu Warszawskim a teraz tak samo klamia o starej Solidarnosci. Wyglada na to, ze oglosza Kaczynskich "bohaterami narodowymi" wszystko jest mozliwe w IPN, kierowane przez PIS i Kaczynskigo-Macierewicz tandem!!!
~mamira2010-09-26 16:40
A poza tym,jak sie ma meza b.zomowca,to do czegos zobowiazuje!!!
~mamira2010-09-26 16:38
Pani Krzywonos,a moze pani nikt nie pobil??Te rzeczy sie naogol pamieta z detalami.Chyba,ze byla pani hm,jak to nieraz bywalo,pod wplywem.
~remi2010-09-26 12:20
pewnie jarek i leszek podpisali porozumienie ipn sprawdził odciski na długopisie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!