Bierne palenie szkodzi nie tylko dzieciom. Komu jeszcze?
Jeżeli ktoś chce wprowadzać do organizmu substancje rakotwórcze, prowadzące do otępienia, do choroby Alzheimera, to sam musi ponosić tego koszty, a nie może narażać innych - twierdzi prof. Witold Zatoński z Centrum Onkologii w Warszawie. Komu najbardziej szkodzi bierne palenie?
- Koniec z paleniem papierosów w Rosji
- Palenie sprzyja depresji u nastolatków
- Dlaczego warto rzucić palenie?
- Dopadli internautę, który groził spaleniem biur PiS
- Koniec z paleniem papierosów w Rosji
- 6-latek z nową wątrobą ma zapalenie płuc
- Tak Chińczycy zarabiają na... niedopałkach
- Od dziś zakaz palenia. A wkrótce znikną palarnie!
- Już nie wolno palić w miejscach publicznych
- Sprawdź, gdzie nie wolno puszczać dymka
- W restauracji palarnia lub całkowity zakaz
- W sklepie nie można promować palenia
- E-papierosy można palić mimo zakazu
- Firmy nie będą likwidować palarni
-
Koniec z publicznym paleniem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatoński podkreślił, że palacze nie powinni palić w obecności innych ludzi, ale także zwierząt, które też chorują częściej z powodu dymu tytoniowego.
Profesor podał przykład młodej kobiety, która pracuje w kawiarni; jest ona eksponowana na taką ilość dymu tytoniowego, jakby sama wypalała jednego-trzy papierosy dziennie. Jak podkreślił, u osób palących do pięciu papierosów dziennie, ryzyko zachorowania na zawał serca zwiększa się o 50 proc.
Zatoński przypomniał, że 60 proc. wszystkich nowotworów występujących o osób przed 65. rokiem życia, szczególnie u mężczyzn, to nowotwory wynikające z wprowadzania do organizmu czynników rakotwórczych zawartych w dymie tytoniowym. Jak mówił, rak płuca występuje prawie wyłącznie u palących tytoń.
Tymczasem 10 proc. ankietowanych nie wiąże palenia z rakiem, a 40 proc. nie wie, że z paleniem związany jest udar mózgu.
"Jeżeli ktoś bierze substancję uzależniającą, to przestaje być racjonalny. Przestaje rozeznawać prawdziwe niebezpieczeństwo, próbuje sobie racjonalizować (nałóg)" - powiedział lekarz.
Zdaniem Zatońskiego wchodząca w życie ustawa antynikotynowa nie jest tak "szczelna", jak w "cywilizowanych" krajach Europy Zachodniej, gdzie jego zdaniem nie widać już palących w miejscach publicznych; w Polsce - w opinii profesora - wciąż robione są "kombinacje", bo "biedni palacze muszą sobie popalić".
Źródło: PAP

























~~~~~2010-11-15 12:06
" ... to sam musi ponosić tego koszty, a nie może narażać innych - twierdzi prof. Witold Zatoński "
Ani wiek, ani tytuł, ani stanowisko nie chroni od głupoty. W cenie tego obrzydlistwa 80% to podatki. Palacze sami się finansują i do tego jeszcze robią zrzutę na lobby prof-ordyn.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!